forum E24
www.6.com.pl

Galeria - Milosz - E3 2800

MIŁOSZ - 13-03-2010, 17:42
Temat postu: Milosz - E3 2800
Nie spotkalem chyba jeszcze nigdy E3 na ulicy, od kilku lat jezdzac na rozne targi i zloty zabytkowej motoryzacji slinilem sie na widok przyjezdzjacych limuzyn E3, model ten stal sie szybko jednym z kilku najbardziej porzadanych przezmnie pojazdow, podoba mi sie osobiscie nawet bardziej niz Coupe E9.....

I nareszcie jeden z nich nalezy juz do mnie :D

BMW E3 2800 zarejestrowane po raz pierwszy w roku 1974 we Francji, posiadalo dwoch wlascicieli, ten drugi posiadal samochod przez 27 lat z czego ostatnie 12 lat trzymal samochod w garazu w calkowitym bezruchu. Kolor wedlug opisu Chamonix ?? jak dla mnie "stary bialy"

Samochod wydaje sie rewelacyjna baza do restauracji wszyustko widac "czarno na bialym", wedlug wstepnych ogledzin, wydaje sie byc bezwypadkowy, jest prosty, ma fabryczny lakier, nie byl w ogole blacharsko naprawiany, sama podloga znajduje sie w stanie juz coraz zadziej spotykanym nawet w rekinach z polowy lat 80tych, co wazne samochod jest tez kompletny. Silnik 2,8 na dwoch gaznikach Zenith "stoi deba", prawdopodobnie ma "zrosniete pierscienie z tulejami". Wedlug handlarza od ktorego odkupilem samochod przebieg calkowity to 106.000km, niestety w E3 nie da sie zweryfikowac czy nie jest to np. 206.000 lub 906.000 :)

Szybka galeria natychmiast po przywiezieniu z niemieckiego Schwarzwaldu.

http://picasaweb.google.d...feat=directlink


HELMUT - 13-03-2010, 19:24

no ładnie 8)
garate - 13-03-2010, 19:26

No to teraz trochę pracy cię czeka .
Gratulejszyn

Marcin - 13-03-2010, 19:27

No auto niespotykane fajnie, że trafiło do Naszej rodziny :D
sporo pracy wymaga, ale trafiło na odpowiednią osobę :wink:

Adam - 13-03-2010, 20:10

Gratulejszyn. Serwisuję E3, które tez przyjechało z Francji. Bardzo fajny samochód :piwko:
Rafał - 13-03-2010, 21:42

E24 628CSi 12/1982 Delphin
E28 524td 06/1985 Karminrot
E28 535i 03/1985 Polaris
E38 725tds 07/1996 Biarritzblau


Podpis mało aktualny :lol: :piwko:

Mati - 13-03-2010, 23:14

No pięknie, pięknie ;)
MIŁOSZ - 14-03-2010, 00:08

No no no, ile milych komentarzy....

Adam, dobrze wiedziec, wiem kto bedzie na zlotach gazniki regulowal 8)

Do podpisu nie wiem jak dodac, nie do konca lapie z tym kolorem nadwozia, i nie znam dokladnej daty produkcji, a musialo by byc konsekwentnie w slupku, wiecie, niemiecki porzadek :lol: ... tam jakos wszystko jest troszke inaczej niz w "nowych" rekinach.

Tymon - 14-03-2010, 00:55

SUPER ! Dobry stan, strasznie ładna :)
Powiedz mi jak ty e38 prawnie możesz ciągnąć lawetę? Chodzi mi o ciężar samochodu do ciężaru lawety z samochodem.

Grigorij - 14-03-2010, 01:04

Świetna baza do odbudowy, E12 które właśnie kończe było w sporo gorszym stanie :wink:

Zauważyłem że mnóstwo przetłoczeń, profili, kształtów blach jest identyczna jak w E12, może kup jakąś, jako dawcę blachy, chodzi mi o podłogę, przednie podciągi, progi, miejsca lewarowania...

Bedziesz remontował to M30, znając ciebie pewnie tak :piwko:

bogumił - 14-03-2010, 09:52

Gratuluję zakupu! Normalnie, jestem "zaskoczony". :)
Gorg - 14-03-2010, 11:16

Rewela! Gratuluję
Marek - 14-03-2010, 15:38

Miłosz ty wariacie - e38 725 tds i laweta - daje to radę ?? E3 - fajny klimat - no no robi się co raz ciekawiej - auto ma pięknie utrzymane wnętrze ... zrobić blachę i bedzię świetny rodzyn 8)
MIŁOSZ - 14-03-2010, 16:20

Marek napisał/a:
Miłosz ty wariacie - e38 725 tds i laweta - daje to radę ?? E3 - fajny klimat - no no robi się co raz ciekawiej - auto ma pięknie utrzymane wnętrze ... zrobić blachę i bedzię świetny rodzyn 8)


A dlaczego ma nie dawac rady?? , 280Nm momentu obrotowego rozlokowanego w okolicach 2000-2500obr/min daje sobie z zaladowana laweta o wiele lepiej rade niz podobny moment 528i/728i , zapina sie 5ty bieg ustawia na tempomacie 100-110km/h i samochod lata laweta po calych Niemczech praktycznie bez koniecznosci redukowania i szukania odpowiedniego biegu z posrod samych nieodpowiednich :) Zuzywa przy tym smieszne 10 litrow paliwa na 100km.

Czasami ciagam 86konnym Transitem, tam jak sie przy zaladowanej lawecie trafi stromsza gorka na autostradzie to faktycznie czasem jest wstyd :oops:

Wstawilem niesmialo galeryjke i wcale nie spodziewalem sie, az takiego zainteresowania, teraz to juz jestem calkiem zobligowany wziac sie szybko do roboty, zaczne od podstaw mechaniki, chce zeby samochod odpalil i przemieszczal sie o wlasnych silach, pozniej bede usuwal rdze i wstepnie zabezpieczal wyczyszczone i dziurawe miejsca aby nie gnilo dalej, bardzo watpie czy faktyczne prace przy nadwoziu rusza jeszcze w tym roku, choc musze przynac , ze tak na swierzo po zakupie cisnienie zawsze jest duze :mrgreen:

MIŁOSZ - 15-03-2010, 10:05

Tymon napisał/a:
SUPER ! Dobry stan, strasznie ładna :)
Powiedz mi jak ty e38 prawnie możesz ciągnąć lawetę? Chodzi mi o ciężar samochodu do ciężaru lawety z samochodem.


Wedlug przepisow niemieckich moje E38 moze ciagnac 2300kg w terenie plaskim oraz 1900kg w terenie gorskim, rozgraniczenie to podjazdy do i ponad 12%

Niestety wedlug polskich przepisow 1900kg i koniec, dlatego na wszelki wypadek nawet nie wpisywalem haka w dowod rejestracyjny :)

Tymon - 15-03-2010, 10:16

Słyszałem że 80% masy samochodu przy jednej osi napędowej, stąd się pytam :)
Macias - 15-03-2010, 10:35

w/g polskich przepisów jak nie masz wpisanego haka, to nic nie możesz ciągnąć :mrgreen:
Majster - 15-03-2010, 13:05

Bardzo ładny egzemplarz , z klimatem ascezy w środku . :wink: Najczęściej kiedy gdzieś tam pojawia się e3, to biało/niebieska , jestem ciekaw dlaczego wielu ludzi wybierało przy kupnie właśnie takie zestawienie .
eM - 15-03-2010, 14:16

Gratulacje.
Identyczne E3 widywane jest przeze mnie w W-wie na Bielanach róg Broniewskiego i Jarzębskiego nawet w identycznym kolorze-->stary biały :D

StarZcarZ - 15-03-2010, 23:29

Witaj w latach 70-tych :lol:
Dwa lata temu o mały włos nie zakupiłem E3 ale z b25 i chyba dlatego że tak mało to się nie zdecydowałem, ale zdrowa była nie do uwierzenia. Mam dostęp do oblachowania i np wydechów w rozsądnych cenach jak już znajdziesz na nią czas to się odezwij.
Gratuluję!

Janusz200 - 15-03-2010, 23:35

Dla mnie bomba. Szczere gratulacje i szczere wyrazy ... zazdrości :lol: . Ja nie miałbym chyba samozaparcia, żeby się zamachnąć na taki sprzęt. Trzeba trafu, że niedawno widziałem takie auto:
http://www.6.com.pl/forum/viewtopic.php?t=6040
To chyba dokładnie to, co widuje eM.
Nie zamieszczałbyś serwisu fotograficznego z odbudowy? Byłoby extra. Jeszcze raz gratulacje.

MIŁOSZ - 16-03-2010, 07:02

StarZcarZ napisał/a:
Witaj w latach 70-tych :lol:
Dwa lata temu o mały włos nie zakupiłem E3 ale z b25 i chyba dlatego że tak mało to się nie zdecydowałem, ale zdrowa była nie do uwierzenia. Mam dostęp do oblachowania i np wydechów w rozsądnych cenach jak już znajdziesz na nią czas to się odezwij.
Gratuluję!


Juz sie odzywam, wydech potrzebny mi jest w komplecie w sumie na dzis. Stary wysypal sie bez reszty, a przed rozpoczeciem glebszych prac chiclabym pare razy sie przejechac, zobaczyc cow trawie piszczy. Slyszalem, ze elementy wydechu i blacharki latwiej dostac w dobrej cenie do E3 niz do E24, ale konkretow jeszcze zadnych nie wyszukalem.

Szkoda, ze nie kupiles tej E3 jak taka zdrowa, dla mnie B25 nie mialbym zadnego znaczenia.

Boje sie, ze przeceniacie, ale bede rozwijal ten temat i wklejal zdjecia.

StarZcarZ - 16-03-2010, 11:45

Tamta byla zdrowa ale byla bez klaru na wszystkich poziomych plaszczyznach. Najwiekszym jednak problemem byl/jest brak miejsca. Na ta chwile jest tylni tlumik z fajka, nowy tzw New Old Stock (NOS) nie wiem jakiej firmy, za £40 czyli jakies 180 zlociszy przy dosc niskim ostatnio kursie £. Do konca tygodnia bede wiedzial wiecej. 1975 to rok produkcji czy rejestracji? Pytam bo ten model produkowano do lutego 75.
MIŁOSZ - 16-03-2010, 12:00

Dokladna produkcja 03/1974 rejestracja zreszta tez 1974, potrzebuje caly wydech, od spodni do konca. Sam jeszcze nawet nie zerknalem na ebay.de i takie tam.
StarZcarZ - 16-03-2010, 12:17

A no tak...glodny jestem, a wtedy na oczy mnie sie rzuca.
MIŁOSZ - 22-03-2010, 20:13



:mrgreen:

StarZcarZ - 22-03-2010, 21:28

O Jezu! Obrotomierz zwariowal! No to teraz delikatnie do przodu.
bogumił - 22-03-2010, 21:44

Brawo. To fajny widok i zapewne dzwięk... :)
kinior - 22-03-2010, 22:20

jeszcze lewy zegar niechaj drgnie i bedzie git 8)
Kudeł - 22-03-2010, 23:55

Lewy dobrze jakby się unormował na 220 8)
Marek - 23-03-2010, 09:52

hehe Miłosz postawił na swoim i odpalił - pytanie ... jak długo silnik będzie pracował .. 8)
Tymon - 23-03-2010, 12:09

Myślę że bardzo długo, ja odpaliłem fiata po 10 latach postoju i nic przy silniku nie robiłem. ... I powiem że był niezawodnym samochodem. (125p odpalony w około 2002 stał od 1992 a był z roku 1972)
MIŁOSZ - 23-03-2010, 16:00

Marek napisał/a:
hehe Miłosz postawił na swoim i odpalił - pytanie ... jak długo silnik będzie pracował .. 8)


Na obecna chwile szansa , ze silnik bedzie pracowal jeszcze bardzo dlugo jest juz spora, choc cala operacja byla bardzo ryzykowna. Gwarancji generalnie nie dajemy :v:

Na stan 23.03.2010 :) M30tka zapala z wlasnego rozrusznika bez dodawania gazu, chodzi na "wolnych" obrotach (okolo 1300/min) sama, bez zadnego podtrzymywania pedalem gazu itd.... reaguje bardzo spontanicznie na pedal gazu, wkreca sie agresywnie na obroty bez najmniejszego dlawienia i z pomoca wszytskich 6 cylindrow, ma za soba probe o dlugosci 2km silnik nie tylko pozwala sie E3ce przemieszczac ale zdrowo cisnie w oparcie juz niskich obrotow i to bez zadnej walki. Polaczenie calkowicie zdezelowanego ukladu wydechowego i dwoch gaznikow Zenith dostarcza niesamowitych wrazen sluchowych, krzyczy jak by chciala juz jutro pojechac na YP a nie byla babcia w trakcie reanimacji.

Naprawde ciezko jest uwierzyc, ze jeszcze 3 dni temu stala pod garazem z calkowicie zablokowanym silnikiem, a holowana do przodu i tylu na 4tym biegu slizgala sie na tylnych oponach po asfalcie jak na sankach.

Nie odrazu bylo tak kolorowo, wiec po kolei:

- W 8smy dzien po rozpoczeciu zalewania cylindrow przeroznymi specyfikami, silnik drgnal. Z pomoca stanelo 5 chlopa szarpiacych samochodem w przod i w tyl na 4tym i zarazem ostatnim biegu.

- Z wykreconymi swiecami zaczalem obracac silnikiem z pomoca rozrusznika, po kilku okolo 1 minutowych prubach dalo sie zauwazyc dzialajacy natrysk na krzywki walka rozrzadu.

- Z silnika zostalo spuszczone wszystko co w nim bylo, ciezko nazwac to olejem, ale mieszanka ta, napewno dobrze go przeplukala.

- W silniku zostal zmieniony olej na swierzo przywieziony z Reala TIP 15W-40 w cenie 10 eur za 5 litrow.

- Przeplukalem bak stara benzyna i zalalem 30 litrow swierzutkiej Pb99.

- Po okolo 2 minutach krecenia rozrusznikiem (nadal bez swiec , aby krecil sie szybciej) zgasla kontrolka oleju - to byl bardzo optymistyczny moment. Krecilem go tak jeszcze wielokrotnie, aby sie w spokoju rozruszal a olej wyczyscil kanaly.

- Kable zaplonowe rozpadly sie w rekach, tu z pomoca przyszlo niezawodne 628CSi :)

- Po prowizorycznej naprawie styku przerywacza w aparcie zaplonowym na swiecach pojawila sie solidna iskra, poza tym stykiem oraz kablami, reszta ukladu zaplonowego wyglada na "niedawno" zmieniane i dobrze rokuje na przyszlosc.

- Po skreceniu wszystkiego przyszla kolej na pierwsza probe startu, krotkie psikniecie plynu do czyszczenia hamulcow w gazniki (ponoc zapala sie lepiej niz samostart) , kilka godzin krecenia z przerwami i...... nic. Moze ze trzy razy krotko szarpnela i na tym koniec.

- Z pomoca przyjechal kilka dni temu zapoznany spec od gaznikow, emerytowany kierowca wyscigowy jak sie okazalo nadal pelen zapalu - ale o tym za chwile.

- Posiedzial przy gaznikach okolo godziny, tam podmuchal, tu possal, tu popsikal, jeszcze raz rozebral i zlozyl aparat zaplonowy - kolejna pruba.

- Silnik odrazu zaskoczyl, na gazie wcisnietym do dechy walczyl ze soba na poziomie niespelna 1000 obr/min, szarpiac niemilosiernie, gazniki strzelaly zywym ogniem do gory, w koncu jeden sie calkiem zapalil, zgasilismy silnik. Kolejne proby odpalenia nie powiodly sie, z pewnoscia to zawory o ktorych wspomnial Adam :)

- Z pomoca przyszla niezawodna Wisienka :) , hol zapiety i w droge, sprawa byla o tyle trudna, ze w E3 uszkodzony jest wysprzeglinik, trzeba bylo odrazu ruszac z dwojki. Po kilkuset metrach w lusterku zobaczylem kleby dymu, spec od gaznikow machna reka przez okno zebym jechal dalej. E3 szarpalo, pyrczalo, z tylu sciana bialego dymu. Nagle uslyszalem glosny dzwiek przegazowywanego M30.

- Silnik pracowal nierowno, kopcil, trzeba bylo mocno trzymac pedal gazu aby nie zgasl, ale pracowal, moje podniecenie siegalo zenitu a moze zenithow :mrgreen: , podniecenie gaznikowca chyba rowniez, po 15 minutowej przerwie na ostygniecie kolega zaproponowal abym pociagnal go jeszcze raz, trzeci kolega mial odpiac w trakcie gdy E3 juz zapali linke (bez sprzegla nie bylo w sumie innej mozliwosci aby E3 przemiescila sie gdzies o wlasnych silach. Tak tez zrobilismy.

- Ku mojej trwodze, zaraz po rozpieciu linki tenze przekolezenski emerytowany wyscigowiec depna w gaz i krecac silnik jak na moj sluch pod samo czerwone pole zrobil w ten sposob dwa kolka kreta kilkusetmetrowa trasa objazdowa kolo Garage. Po pierwszych kilku wkreceniach silnik zlapal moc a po kilku kolejnych przestal mocno kopcic, nie wspomne, ze klient wchodzil w zakrety szbciej niz czlowiek rozsadny jechalby tymi uliczkami pelnymi skrzyzowan nowym sprawnym samochodem. E3 nie tylko ladnie przyspieszalo, ale ku mojemu zdziwieniu rowniez hamowalo, w zakretach tez nie robilo wrazenia, jakby kola "zyly wlasnym zyciem".

- Po przyjezdzie pod Garage dowiedzialem sie, ze taki silnik musi odrazu dostac porzadnie w pale, przynjamniej jak sie ma rozleciec to rozleci sie odrazu, a ten juz napewno bedzie OK. Kazalem mu wysiasc z samochodu i wiecej go juz tam nie wpuscilem. Dosc na tym, ze od tej przejazdzki silnik chodzi.... tak jak napisalem na gorze tego dlugiego postu :piwko:

Przy okazji wiem cos wiecej, uklad chlodzenia jest calkowicie pozbawiony szczelnych miejsc, z obudowy filtra leci olej, pompa wodna przy kolejnej probie chyba wyleci z silnika taki ma luz..... cdn.

Marek - 23-03-2010, 16:53

hehe jeszcze tylko brakuje filmu z prób odpalania ... Miłosz - powinieneś książki pisać .. 8)
StarZcarZ - 23-03-2010, 16:58

Limuzyna przeszła terapię szokową i przeżyła - brawo za upór i ... odwagę :D
Czy emerytowany rajdowiec, spec od gaźników to Pan B. z Koszalina?

MIŁOSZ - 23-03-2010, 17:28

Pan B. nie jest jeszcze emerytowany, on sie dopiero rozwija ..... i nie lubi gaznikow.

Ten koles to 50-60 letni Niemiec z Saarland ktorego poznalem przypadkiem, namawia mnie na montaz gaznikow do wyscigowki E28, mowi, ze ma pare ciekawych zestwow :)

KubicaPL - 24-03-2010, 16:18

Czytam, śledzę ten wątek...
Fajnie się to czyta :D
Powodzenia i wytrwałości w dalszych pracach :)

mały - 24-03-2010, 19:02

SUPER. Ja bym się bał tak kręcić od pierwszego odpalenia na maxa.
"Jak się nie rozleciał to będzie dobrze"

Kudeł - 24-03-2010, 22:36

Rany ale się uśmiałem jak czytałem tą historię :lol: Dziadek ma ikrę ale chyba wie co robi :D
MIŁOSZ - 25-03-2010, 19:12

Marek napisał/a:
hehe jeszcze tylko brakuje filmu z prób odpalania ... Miłosz - powinieneś książki pisać .. 8)


Sa i filmy 8)

http://www.youtube.com/watch?v=0gokLOYTWRQ

http://www.youtube.com/watch?v=EuPVrYWQt0I

http://www.youtube.com/watch?v=08ZDMwOEq3E

Sprzeglo juz chodzi, pol przewodow wodnych wymieniona, na szczescie pasuja z nowszych rekinow, teraz leci juz tylko z rozlatujacej sie pompy wody, jesli dolewa sie co 10 minut to mozna juz smialo jezdzic :) .

Sasza - 25-03-2010, 21:50

GRUBO!!
gremlin4 - 25-03-2010, 23:47

Nice, nice!!!
a odcinke to to przy jakich obrotach ma? :mrgreen: bo te 8000 obr/min. fajnie wyglada

Marek - 26-03-2010, 09:57

bajka, normalnie bajka jak to chodzi, gaźniki są fajne tylko trzeba mieć do nich dobrą wiedzę ... hehehe fajnie pomachałeś w jednym filmiku ... niczym jak bohaterowie u misia uszatka - :lol:
arzachelek - 26-03-2010, 16:05

i ja dołączę się do tematu, e3 autko piekne i mam wrażenie trochę niedoceniane, jest coś naprawdę magicznego w takim budzeniu auta do życia po tylu latach:), wspominałeś o pompie wody, tutaj taka wystawiona jest:

http://allegro.pl/item971...e9_e23_e24.html

chociaz z drugiej strony przy tylu dawcach, pewnie ją znajdziesz bez problemu :) :)

powodzenia!

Janusz200 - 26-03-2010, 21:53

Bulgocze i warczy pięknie. Jako młody chłopak zawsze lubiłem jak mi w Fiacie 125 padały tłumiki - też było głośno ale ten motor gada całkiem inaczej...
Sasza - 26-03-2010, 22:10

czy współczesny samochod po takiej przerwie w użytkowaniu dałby radę? nie musicie odpowiadać
Macias - 26-03-2010, 22:12

współczesny samochód nie dożyje takiego wieku :lol:
Tymon - 27-03-2010, 00:31

Macias napisał/a:
współczesny samochód nie dożyje takiego wieku :lol:

dożyje, gdzieś pod koniec trzeciej reinkarnacji...

eM - 27-03-2010, 03:59

Oczywiście, że dożyje a ty myślisz, że czym się GOLISZ ??? :mrgreen:
Macias - 27-03-2010, 10:13

MS Stefan Batory :twisted:
MIŁOSZ - 23-04-2010, 22:16

Dzieki za link do pompy wody

http://allegro.pl/item971...e9_e23_e24.html

Po zamontowniu i wymianie kolejnych kilku wezy uklad chlodzenia jest calkowicie szczelny :)

Dzieki jednemu z kolegow z forum stalem sie juz rowniez wlascicielem nowego wysprzeglnika, stary jednak cieknie skutecznie moczac dywan pod nogami kierowcy.



Kolejny zakup to nowe francuskie lampki, tu niestety nie bylo okazji i trzeba bylo poprostu zamowic, ale musialem je miec :)



Zaczela sie rozbiorka do blacharki, podloga z gory tak jak z dolu w stanie jak na taki samochod naprawde rewelacyjnym, maty wygluszeniowe poza plynem hamulcowym calkowicie suche, wszystkie newralgiczne punkty jak na przyklad laczenia progu z podloga wygladaja naprawde OK i balacharz powinien ogarnac cala podloge w mgnieniu oka.











Niestety pod oparciem kanapy nie wyglada to juz tak kolorowo, zdebialem jak to zobaczylem, ciekaw jestem co powie blacharz :??:





Wkleilem kilka przykladowych zdjec i tak tez bede robil w kolejnych tygodniach, dla wnikliwych pelna dokumentacja z wykonywanych prac dostepna jest tutaj

http://picasaweb.google.d...feat=directlink

i bedzie caly czas na bierzaco uzupelniana.

Dla kolegow od zgryzliwych komentarzy: Nie, nie bedzie jak zwykle i samochod nie jest robiony na sprzedarz tylko prywatnie dla mnie. Nie ma on z dzialalnoscia "rekiniarni" w Berlinie w sumie nic wspolnego poza ewentualna reklama, podobny remont moze przejsc u nas praktycznie kazdy rekin.

Macias - 24-04-2010, 02:46

o zgnilizna prawie taka jak w mojej złotej :) - milosz mam coś fajnego dla ciebie (i nie chodzi tu o skrzynie) - choć ją też mam :mrgreen:
Marek - 24-04-2010, 10:23

hehe jakbym u siebie widział .. tylko że umnie podłoga na łączeniu z progiem była w gorszym stanie ale w lepszym tylne "nadkola" ale - też podobnie pordzewiałe ... czyli typowa przypadłość rekinów - od CS w dół ... 8)
bogumił - 24-04-2010, 16:38

Myślę że nie ma tragedii z tą rudą. :) Tak konstrukcyjnie to auto bardzo podobne do e12.
Adam - 24-04-2010, 16:49

bogumił napisał/a:
Tak konstrukcyjnie to auto bardzo podobne do e12.

Odwrotnie Boguś :mrgreen:

bogumił - 24-04-2010, 19:36

Nie kumam ? Czemu? :oops:
mulas - 24-04-2010, 21:26

Bo E3 było pierwsze :)
StarZcarZ - 24-04-2010, 23:34

Taki rudy to pikuś :D
Francuskie lampy pierwsza klasa!

MIŁOSZ - 25-04-2010, 09:29

Galeria zaktualizowana o drugi etap rozbiorki, tu tez bedzie co robic, ale tu sie przynajmniej spodziewalem:

http://picasaweb.google.d...feat=directlink


Janusz200 - 25-04-2010, 22:51

Miłosz, nie chcę się zbyt mądrzyć, bo pewnie masz więcej doświadczenia ode mnie, ale na jednym ze zdjęć widać szlifierkę kątową z tarczą szlifierską, której używasz. Ten sprzęt ma ok. 11.000 obr/mini i rozgrzewa blachę na tyle, że zaczyna się ona deformować. O ile wiem do zdejmowania lakieru z dużych płaskich powierzchni trzeba używać wolnoobrotowych szlifierek ze sprzęgłem.
Macias - 25-04-2010, 23:21

jasiu!, w tym ustępie masz na 100%+ rację...
MIŁOSZ - 26-04-2010, 19:02

Janusz200 napisał/a:
Miłosz, nie chcę się zbyt mądrzyć, bo pewnie masz więcej doświadczenia ode mnie, ale na jednym ze zdjęć widać szlifierkę kątową z tarczą szlifierską, której używasz. Ten sprzęt ma ok. 11.000 obr/mini i rozgrzewa blachę na tyle, że zaczyna się ona deformować. O ile wiem do zdejmowania lakieru z dużych płaskich powierzchni trzeba używać wolnoobrotowych szlifierek ze sprzęgłem.


W pracach blacharsko lakierniczych nie mam akurat zadnego doswiadczenia i co za tym idzie napewno mniej niz Ty, a temat renowacji prezentuje otwarcie tez miedzy innymi dlatego, ze dostaje od was wiele cennych wskazowek.

Szlifierka sciagalem pojedyncze pryszcze z dachu, najpierw znalazlem ich kilka, a im bardziej sie przygladalem tym znajdowalem ich wiecej, jest pokryty nimi prawie caly dach. Wyglada to tak jakby w pomieszczeniu gdzie latami garazowal samochod czasem spadaly na auto kawalki tynku lub czego podobnego. Na dachu powstaly bardzo drobne odpryski, duzo drobniejsze od tych ktore powstaja w przedniej czesci maski podczas jazdy po autostradzie. Niestety szlifniecie kazdego z nich ukazuje takze brazowa kropke na golej blasze, ktora bardzo latwo znika po dotknieciu szlifierka.

Niestety jest tego tak duzo, ze chyba koniecznym bedzie wytarcie calosci do golego, no i tego absolutnie nie chcialem robic ta maszyna, stosownej w tej chwili nie mam.

Zajmuje sie teraz generalnie przygotowaniami, ktorych moze podjac sie smialo laik, za tydzien we wtorek samochodem zaczna zajmowac sie juz fachowcy, mam nadzieje, ze znikna problemy pytan bez odpowiedzi, brakujacego sprzetu itp... :)

A tak przy okazji dotarl juz wydech.....



..... wloski, orginal troche mnie przerosl cenowo. Lakierowac farba zaroodporna czy dac sobie spokoj bo i tak nic to nie wniesie??

Kudeł - 26-04-2010, 20:36

Ja polakierowałem na próbę część wydechu i powiem, że się trzyma na razie już od 9 miesięcy. Mało jeździłem ale jakby miało odpaść to by już chyba odpadło. Swoją drogą strasznie wali ta farba którą ja robiłem :P
Marek - 27-04-2010, 10:02

wydech w pierwszej kolejności gnije od środka ... więc malowanie z zewn. może najwyżej miec charakter dekoracyjny
kurcze a do CS-a nie czegoś w ofercie .. interesuje mnie końcowy tłumik

MIŁOSZ - 27-04-2010, 21:34

Dalsza czesc wzmagan.

http://picasaweb.google.d...feat=directlink

Pas przedni bez niespodzianek,albo inaczej mowiac niespodzianka, wygladal na oko gorzej a w praktyce pod cienkim nalotem rdzy zdrowa blacha.

Sprawdzalem czy w kwestii wzmocnien pod blotnikiem nie da sie cos uciac z E23, ale elementy te sa zupelnie inne.

Lewy prog poza zewnetrznym poszyciem jest zdrowy i sztywny, od srodka wyglada tez calkiem zdrowo, niestety prawy prog jest od zewnatrz w jednym miejscu dosc mocno zaszpachlowany, nie odkrylem jeszcze calosci ale obawiam sie, ze samochod byl w tym miejscu uderzony, bo rdzy jako takiej akurat w tym miejscu nie widac.

Kto narzekal podczas sciagania mat podlogowych w E28 czy CS/1 to znaczy , ze nie mial watpliwej przyjemnosci obcowania przy tej czynnosci z nieco starszym aparatem. Tam jest doslownie wylany asfalt, smierdzi, odrazu sie zapala, lepi topi a nie mieknie i odkleic sie za nic nie chce. Warstwa miejscami ma ponad 1cm, podloga ma swoj ksztalt, a ta masa bitumiczna jest normalnie wylana na rowno.

Generalnie pod mata to i owo sie znalazlo, a mialo byc tak pieknie :?

Janusz200 - 27-04-2010, 22:02

Miłosz, jak dojadę do Berlina w Zielone Świątki to wzniosę jeden toast za Twoje mocne nerwy (ja nawet nie chcę dobrze pod światło patrzeć na swojego Hermanna - ze strachu, że coś zauważę) a drugi za szczęśliwy remont Twojej E3, któremu mocno kibicuję. Marzy mi się E9 (Gruby mówi, że E9 to jego Święty Grall. Gruby - pozdrawiam Cię serdecznie! W zeszłym roku na Young Timer przewiozłeś mnie i mojego syna swoim autem) ale po obejrzeniu Twoich zdjęć oczami wyobraźni widzę stan takiego E9 i - u Jezzzu - boję się nawet marzyć...
Macias - 28-04-2010, 22:32

a my tam wznosimy toasty dzisiaj :lol:
stoker - 29-04-2010, 00:02

a ja o suchym pysku
MIŁOSZ - 30-04-2010, 23:20

Wytrzezwieli, wiec dalej do dziela 8)

http://picasaweb.google.c...feat=directlink

Po 1,5 dnia ostrej walki podloga poddala sie, nie bylo juz nowych niespodzianek.

Od spodu dwie dziury w podluznicy przy splywach wody, pozatym oprucz tego co bylo widac od gory jest nieprzyzwoicie zdrowo, kosmetyka ktora obejdzie sie bez lub prawie bez spawania. Tak zdrowe miejsca na podnosnik widzialem moze ze 3 razy w zyciu w 2 razy mlodzszym rekinie.

Po otwarciu tylnych kielichow elementy konstrukcyjne wbrew temu jakie mozna bylo odniesc wrazenie na pierwszy rzut oka sa ok, trzeba tylko oczyscic, zabezpieczyc, zamknac i na koniec dobrze zakonserwowac :)

Czyli generalnie pozytywnie :pa:

Grigorij - 02-05-2010, 18:20

Spytam z ciekawości, czy do e3 nie ma dostępnych zewnętrzych poszyć progów :?:

Te kwadraciki które powycinałeś blacharz zaspawa metodą doczołową :?:
Wiesz że każdy będzie musiał idealnie dopasować, poza tym jak sprawdziłeś gdzie na blasze kończy się rdza od strony wewnętrznej?

Nie chce oczywiście cię krytytykować, podrzucam tematy do przemyślenia :piwko:
To może cie zainteresuje.

MIŁOSZ - 03-05-2010, 09:48

Poszycia zewnetrzne zamowilem juz dwukrotnie i za kazdym razem okazalo sie, ze wlasnie od niedawna sa juz nieosiagalne. Kwadraciki wycialem wlasnie celowo takie duze aby zostala tylko gruba pewna nieskorodowana blacha. Oczywiscie miejsc lekko nadgryzionych czy z powierzchowna korozja widac w progu jeszcze kilka i nic na to nie poradze, nie jestem w stanie wyczyscic wnetrza do golego ani 100% zabezpieczyc, licze troche na to, ze poradzi sobie z tym "agresywna" konserwacja.

Na szczescie wszystkie dolegliwosci dotycza tylko poszycia zewnetrznego a przyczyna jest listwa progowa i zwiazane z nia dziurki, prog wewnetrzny jak i spod wraz ze zgrzewem sa niemal calkowicie zdrowe (poza koncami progow)

Grigorij - 03-05-2010, 12:34

Może spróbuj punktowego piaskowania, lub sodowania, dostaniesz się wtedy tam gdzie nie sięga szczotka druciana.

Jakiej konserwacji chcesz użyć? Czytałem że na już skorodowane profile najlepszy jest FERTAN, ale nigdy nie testowałem.

MIŁOSZ - 03-05-2010, 22:08

Tam gdzie sie nie da doczyscic, ani porzadnie zabezpieczyc najlepsza konserwacja jest moim zdaniem olej, ja uzywam gestego przekladniowego. Wisienka na jednym zalaniu progow olejem i jednej poprawce ciagnie okolo 6 lat, mozesz ja umyc od spodu jak chcesz, po przejechaniu 50km spod w okolicach progow jest caly tlusty, takze powierzchnia wewnetrzna i to rowniez na gorze, o rdzy nie ma tam mowy.

Woskowe srodki konserwujace jak dla mnie, raczej do miejsc otwartych, dostepnych, porzadnie odrdzewionych i polakierowanych.

Wada oleju jest niestety wszechobecny syf i slaba nota z ochrony srodowiska przez pierwsze tygodnie po zabiegu, pozniej sie normuje :)

A w garage poki co wyjety silnik. Musze teraz dokladnie porownac ale mam wrazenie , ze jest on jeszcze i tak troszke inny niz w rekinach drugiej polowy lat 70tych. Co mnie bardzo zaskoczylo - silnik nie ma w ogole nabitych numerow, na bloku brakuje tez wybitej pojemosci bloku, na dobra sprawe bez otwarcia nie potrafilbym nijak stwierdzic, ze jest akurat 2,8 . Nie mam tez 100% pewnosci, ze to orginalny silnik z tego samochodu, choc mysle, ze tak..... ze wzgledu na w miare przejzysta przeszlosc, oraz rok produkcji silnika i glowicy zgodny z produkcja samochodu.

Po wyjeciu zbiornika paliwa,znow troszke swierzej rdzy :)

http://picasaweb.google.c...feat=directlink

mimik - 05-05-2010, 15:59

Miłosz, a co masz zamiar robić z wnętrzem podłużnicy? Widziałem na jednej fotce wycięty otwór i rdzę w środku. Masz jakiś pomysł na jej usunięcie?
Dexter528i - 06-05-2010, 14:03

Narazie tylko obserwowałem temat ale teraz coś powiem.

MIŁOSZ napisał/a:

A tak przy okazji dotarl juz wydech.....
..... wloski, orginal troche mnie przerosl cenowo. Lakierowac farba zaroodporna czy dac sobie spokoj bo i tak nic to nie wniesie??


Co do lakieru to może warto by pomyśleć o malowaniu proszkowym, chociaż nie wiem jak to się sprawdza w przypadku elementów które dość mocno się nagrzewają (wydech bliżej kolektora)

Słyszałem też o metodzie napawania aluminium na detale w celu zabezpieczenia antykorozyjnego.
W TV widziałem coś takiego jak robili wydech do Kafra.

Co do silnika to widzę, że pokrywa zaworów jest inna niż w np M30 z E24/E28/E23 tzn korek wlewu oleju jest z przodu silnika.

Miłosz myślałeś może o wypiaskowaniu auta :?:
Napiszę od razu by nie było jakiś uwag "że piaskowanie jest zabronione", że chodzi mi o oczyszczenie nadwozia metodą strumieniowo-ścierną (ścierniwo w/g uznania).

Pozdrawiam

bogumił - 06-05-2010, 14:37

Umiejscowienie wlewu oleju spowodowane jest konstrukcją obudowy filtra powietrza w gaźnikowcach.
Dexter528i - 06-05-2010, 14:40

bogumił napisał/a:
Umiejscowienie wlewu oleju spowodowane jest konstrukcją obudowy filtra powietrza w gaźnikowcach.


Niby tak, ale jeśli korek byłby z tyłu silnika (tak jak np w 528i E28) to też byłby do niego dostęp. Co innego taki dekiel od gaźnikowaca w silniku z wtryskiem bo korek byłby pod obudową filtra powietrza

MIŁOSZ - 09-05-2010, 22:45

Galerie caly czas aktualizuje

http://picasaweb.google.c...feat=directlink

Niestety sa to zdjecia poki co nieposortowane, robione chaotycznie w trakcie pracy, nieraz z zupelnie innych powodow niz dokumentacja remontu np. dla zapamiatania, gdzie szedl ktory kabel, lub w ktorej dziurce zamontowany byl jakis plastikowy uchwyt, jest juz ponad 350 zdjec, wiec sprawa raczej tylko dla wytrwalych i bardzo ciekawych.

Wszystkie odkrecone od nadwozia czesci blacharskie zostaly wypiaskowane. Jak chodzi o korozje i dziury to podczas piaskowania wyszlo o wiele mniej niz bralem pod uwage, piaskowane bylo niby drobnym cierniwem i nie na sile, na pierwszy rzut oka elementy wygladaly po tej operacji jak nowe, finalnie nie jestem jednak zadowolony. Przy dokladnych ogledzinach w garage okazalo sie, ze powierzchnia tylnej klapy i czesciowo maski ponaciagala sie przy piaskowaniu, nie wiem jeszcze jak zaleczony zostanie ten problem, mam nadzieje, ze nie skonczy sie na kilogramach szpachli. Drugim problemem jest pozbycie sie piasku z elementow. Wbrew pozorom usuniecie go w 100% wydaje sie w ogole nierealne, piach wbija sie we wszystkie mozliwe szczeliny, mozna godzinami atakowac go kompresorem i odkurzaczem na zmiane, kiedy wydaje sie, ze jest calkowicie czysto, nagle podczas przestawiania z jednego konta w drugi znow pojawia sie tu czy tam kilka ziarenek. Wydmuchalem ile moglem bo czym elementy zostaly zabezpieczone wstepnie podkladem epoksydowym.

Nadowzie jest sukcesywnie czyszczone, spawane oraz zabezpieczane, bardzo ciezko obyc sie bez reparaturek tylnych nadkoli ktorych podobnie jak zewnetrznych poszyc progow nie udalo mi sie nigdzie kupic.

Samochod nie nosi wprawdzie zadnych sladow wypadku poza wgniecionym progiem z prawej strony, wiadomo jednak z cala pewnoscia, ze kiedys wymieniony zostal w komplecie przedni pas oraz lewy blotnik.

Janusz200 - 17-05-2010, 21:58

Dawno żeś Waść nie pisał o postępach prac. Coś czuję, że Waszmość chcesz nas czymś w Berlinie zaskoczyć.... Hę?
MIŁOSZ - 17-05-2010, 22:19

Niestety - nad czym bardzo ubolewam - nikt mi za prace przy wlasnych samochodach nie placi - w sumie wrecz przeciwnie :) , prawie dwa tygodnie nie opuszczalem E3 od rana do nocy ani na chwile, teraz musze troszeczke spasowac.

Dzis i tak znalazlem pare godzin i kozystajac z zadko ostatnio wystepujacej ladnej pogody zdarlem calutki lakier z dachu do golej blachy i zabezpieczylem cynkiem, zdjec jeszcze nie wgralem.

Zostaly w sumie juz tylko drobne poprawki i uzupelnienia z mojej strony, niedlugo samochod opuszcza Berlinska Rekiniarnie i wyjezdza na jakis czas do zaprzyjaznionej lakierni w Szczecinie. Tuz przed wyjazdem obiecuje mala galeryjke ze stanu bierzacego, sprubuje to jakos zlozyc do kupy i wstawic jakas esencje jako zdjecia widoczne z poziomu forum, bo przebijanie sie przez moja galerie na googlach to nawet dla mnie meczaca zmudna praca.

MIŁOSZ - 18-05-2010, 20:33

No i stalo sie.

Zdjalem dzis glowice silnika, mialem go nie ruszac dopoki buda nie wyjedzie na lakierownie, ale ciekawosc nie dawala mi zyc.

Blok niestety w tej postaci w jakiej jest nadaje sie na szlif lub na zlom. Problem lezy zasadniczo na 6tym i sladowo jeszcze na 3cim cylindrze. Nie dosc, ze rdzewiejace pierscienie podczas postoju spowodowaly glebokie wzery w tulei cylindra, to jeszcze czarno na bialym widac, ze nie byl to juz pierwszy a przynajmniej 4ty raz.

Albo przez 14 lat wlasciciel wbrew tego co mowil obrucil jednak 3 krotnie silnikiem, albo samochod wczesniej rowniez zaliczyl dlugi postoj w bezruchu. Nie mam pewnosci, ale wedlug wstepnej oceny wyglada to tak, ze gdy pierwszy raz pierscienie "przymarzly" do tulei komus udalo sie jeszcze na sile (moze rozrusznikiem) zerwac korozje i przestaiwc tlok w inne miejsce. Zapewne nie zapalil, nie jezdzil i nie nasmarowal w zaden sposob scianek cylindra, zardzewiale pierscienie szybko zaczely lapac w kolejnym miejscu to suchej scianki cylindra, tak powtorzylo sie to kilkukrotnie przez lata az do ostatniego razu, kiedy nie udalo mu sie juz obrocic silnikiem. Widac wyraznie (mam nadzieje, ze na skompresowanym zdjeciu rowniez) w ktorym miejscu tlok stal najdluzej. Widac tez, ze w srodku bylo kupe rdzy, scianki sa mocno porysowane wzdluz, nie ma sie co dzwic, ze spalal olej na tony.

Drobiazgi wskazuja na bardzo znikomy przebieg silnika, byc moze faktycznie ma tylko 106.000.

- W przeciwienstwie do kolegi Helmuta nie biore pod uwage tulejowania M30, w gre wchodzi jedynie szlif na nadwymiar, lub wymiana bloku.

Na stanie mam w tej chwili tyle silnikow M30, ze nie mam ich gdzie pomiescic, ale na zlosc zadnego B28 starego typu, nowe tloki na nadwymiar to potezny wydatek, wpakowalem w dwa inne remontowane silniki w rekinach kilkanasie tys PLN i jak widze ceny uzywanych motorow to trace zapal do kolejnej walki.

Mam pasujacy plug and play stary blok 3,3 w naprawde idealnym stanie, czuje, ze czekaja mnie nieprzespane noce - tak bardzo nie lubie swapow w klasykach....

PS:

- Kupie blok silnika 2,8 starego typu, lub caly silnik w stanie absolutna igla
- Kupie nowe w lepszej cenie lub uzywane tloki do 2,8 starego typu na nadwymiar


Marek - 19-05-2010, 09:09

myślę, żeby ratować oryginał - zawsze masz odlany rocznik na bloku - zrób szlif bloku i szukaj tłoków ... zawsze bedziesz miał 100 % oryginał - a to najcenniejsze 8) a jak wyjdzie lipa no to wtedy kombinuj z silnikami
Dexter528i - 19-05-2010, 15:59

Zawsze mozna doraznie wstawic tego 3,3 litra by juz zrobione auto nie stalo i nie marnialo, a z remontem 2,8 zaczekac na lepsze czasy.
Spokojnie kompletowac czesci itd.

Pozdrawiam

MIŁOSZ - 20-05-2010, 12:43

Najprosciej byloby jak bym mial dwa cale silniki, natomiast tu mowa tylko o blokach. Jakos wole wstawic 3,3 ktore z zewnatrz nie bedzie sie roznilo niczym od orginalu, niz nowsze 2,8 ktore bedzie zgodne pojemnoscia natomiast roznilo sie bedzie w 1000cu detali.

3,3 ktore mam nie wymaga kompletnie zadnej inwestycji, silnik nie tylko chodzi ekstra i nie bierze oleju, jest takze zupelnie suchy itd...

Plan jest taki, ze tak dlugo jak dlugo buda nie bedzie gotowa nie robie nic i czekam, czy nie trafi sie blok, lub tloki, moze jakis dawca z 2,8 ktoremu zaufam, nie prubuje niczego nadganiac bo juz wielokrotnie w zyciu robilem przy rekinie cos na sile za duze pieniadze a zaraz po tym jak bylo gotowe pojawialo sie rozwiazanie prostrze i tansze np. z silnikiem w mojej 6 ktory remontowalem przez miesiace a pozniej kupilem fabrycznie nowy.

Jesli do momentu, kiedy wlasnie silnik bedzie ostatnia przeszkoda w skonczeniu i uruchomieniu samochodu nic innego nie wymysle, to zmontuje go na bloku 3,3 a orginal zostawie na remont kiedys w przyszlosci.

Zastanawiam sie tylko co z regulacja gaznikow po zmianie pojemnosci :)

Dexter528i - 20-05-2010, 15:27

MIŁOSZ napisał/a:

Zastanawiam sie tylko co z regulacja gaznikow po zmianie pojemnosci :)


Myślę, że spokojnie da się to zrobić. Na pewno mają jakiś zapas na większe zapotrzebowanie na paliwo.

Do, którego roku występowało "stare M30" :?:
i czemu jesteś na nie z tulejowaniem :?:

Pozdrawiam

MIŁOSZ - 05-06-2010, 11:54

Z tulejowaniem M30 jestem na nie z kilku powodow,

- tuleje M30 sa moim zdaniem o niebo lepsze i twardsze niz w nowszych modelach BMW, norma sa samochody z przebiegiem 600.000km bez najmniejszego progu i z widocznym fabrycznym chonowaniem, spotkalem sie w warsztacie pracujacym przy oplach, ze widocznoe slady fabrycznego chonowania oznaczja ze silnik ma gora 50.000km przebiegu :lol: , wiadomo, ze nowe tuleje to jakies tam tuleje, te same materialy do Opla, BMW i wszystkich innych.

- wieksze ryzyko zlapania elipsy przez cylinder jak sie cos nie uda, stary przepracowany i przeszlifowany blok jest calkowicie pozbawiony tego ryzyka.

- cena nie jest wcale tak daleka od nadwymiarowych tlokow, a to rozwiazanie moim zdaniem najlepsze, sam juz poczynilem troche doswiadczen w tym kierunku.

- doswiadczenia kolegow w praktyce :v:

Samochod wydelegowany juz zostal do Szczecina, a ja powoli zaczynam myslec co przygotowywac dalej, aby po powrocie nie stanac w jakims bezsensowanym punkcie. No i znow wraca temat motoru, narazie wszystko pod gorke.

Bylem juz gotowy na montaz silnika 3,3 , po dlugiej walce w z internetem i ksiazka w reku, sprawa okazuje sie nie byc taka calkiem prosta, niestety M30tka M30tce nie rowna, okazuje sie, ze silnikow 3,3 i 3,2 bylo nie dwa jak wczesniej myslalem a az 4 rodzaje, biorac pod uwage technike, estetyke, i wizualna zgodnosc z oryginalem do E3 kwalifikuje sie tylko i wylacznie pierwsze i drugie wcielenie M30B33 i M30B32 (juz od polowy lat 70-tych oznaczenie 3,3 jest oszustwem, bo silniki te maja 3210ccm pojemnosci). Ten "idealny" blok ktory posiadam to niestety juz 3ci wypust, i jest sporo mlodszy niz wstepnie myslalem (1981), przy odrobinie inwencji udalo by sie go zmontowac z glowica od E3 i zamontowac w samochodzie, ale jakos przestalo mi sie to widziec :? . Posiadam, tez blok 3,3 drugiego wypustu z 1976 roku, ale nie pracuje od lat, musialbym go rozbierac, napewno nie poskladal bym go na starych czesciach, poszedlbym odrazu w koszty a jakos wcale nie chce sie zenic na dobre z 3,3, docelowo chcialbym odremontowac orginalny motor ktory po odrobinie pracy ukazal jednak swoje numery fabryczne 8) .

Zaczalem dla wyluzowania przymierzac sie do glowicy, aby przygotowac ja do planowania, zaniemowilem jak zobaczylem kanal wodny na jej tyle.



Przelot jest calkowicie zatkany czyms co przypomina skrystalizowany wyschniety plyn chlodniczy, jest tego pelno w calym "wodnym" obszarze glowicy, juz wiem dlaczego weze nie ciekly w tym miejscu choc wygladaly tragicznie. Mam nadzieje, ze skorupa ta wytworzyla sie w trakcie kilkunastoletniego postoju samochodu, a nie wczesniej kiedy jeszcze byl eksploatowany, w przeciwnym wypadku musze sie liczyc z kompletnie krzywa a moze i peknieta glowica - generalnie schiza i kolejny plan.

Zaczynam intensywnie poszukiwac kompletnego sprawnego, dobrze chodzacego silnika 2,8 z E3 E9 lub E12, z kompletnym osprzetem, gaznikami, wezami, cos co moge na czas zmudnego remontu oryginalu, po prostu wsadzic, przekrecic kluczyk i pojechac, nie pogardze nawet calym rekinem z takim silnikiem, jesli bedzie sie to jeszcze jako tako kalkulowac. Za silnik wzialbym sie wtedy na spokojnie kiedys tam, po zlozeniu calego samochodu, moze kiedys w koncu trafia sie tloki na nadwymiar.

Jesli ktos ma do sprzedania taki silnik, zna kogos kto ma itd... bardzo prosze o kontakt.

mimik - 06-06-2010, 00:28

Gratuluję wytrwałości i powodzenia w dalszej pracy. Od siebie napiszę jednak, że nie zgadzam się z tą opinią na temat tulejowania, którego to używa się na przykład przy uturbionych silnikach mających bardzo duuuużą moc. Wiadomo tuleja tulei nie równa, są lepsze i gorsze, ale polecałbym skierować się w stronę profesjonalnego tuningu silników i tam zasięgnąć informacji. Pozdrawiam.
MIŁOSZ - 06-06-2010, 21:47

No to wytrwalych nudze dalej.

Nie mogac znalezc chociazby jednej oferty kompletnego sprawnego silnika do rekina, zaczalem znow intensywniej grzebac w tym co mam. Szybko zatrzymalem sie przy silniku z Karmanna 1976, caly czas pasuje mi on z tego wzgledu, ze z zewnatrz wyglada indentycznie, grafika bloku, otwory, wszystko gdzie nalezy. Chcialem na dzien dobry zrzucic glowice i obejzec jak wyglada blok, ale zatrzymalem sie zaraz po sciagnieciu dekla zaworowego....

- w srodku czysciutenko, walek 272 stopnie wlasnie taki jak ma byc w E3 w bardzo ladnym stanie, nio i co mnie najbardziej zaskoczylo, glowica ma wyjscie na mechaniczna (gaznikowa) pompe paliwa, walek rowniez ma niezeszliwfowane kolo napedzajace pompe :idea: , wszystkie CSy na wtrysku ktore mialem do tej pory nie posiadaly mozliwosci montazu pompy mechanicznej, ale nie mialem tez starszego niz 1978.

Szukajac dalej, znalazlem powymieniane oryginalne przewody gumowe ukladu chlodzenia jeszcze z naklejkami, zregenrowany alternator, sruby odkrecaja sie leciutenko, niektorych brakuje, hmmm ktos tu grzebal, moze zaryzykowac, ze silnik jest w dobrym stanie , zamontowac go w aucie z kompletnym osprzetem od E3 nawet bez sciagania glowicy....

Nie mialem mozliwosci wjazdu Karmannem do garage, wiec wydarlem silnik na zewnatrz - doslownie wydarlem 8)





Czysciutka klawiatura, nie przypomina jezdzonej na 30 letnim oleju minerlanym



Naped pompy mechanicznej, nigdy nie uzywany - ale jest





Juz troszke odchudzony, stara wersje do 1976 a moze poczatkow 1977 mozna poznac po wystajacym kanale wodnym z nabita pojemnoscia 3,0 / 3,3, wzmocnienia do otworow na lape silnika ida az z pod kanalu , kolejna wersja M30 caly ten kanal ma juz wewnatrz bloku, a wzmocnienia krotsze, drobnych roznic jest jeszcze mnostwo. W sumie wyglada identycznie jak oryginalny blok 2,8, rozni sie tylko napisem z pojemnoscia. Z racji, ze na poczatku w 1968 roku M30 funkcjonowalo tylko z dwoma pojemnosciami 2,5 oraz 2,8 i obydwie posiadaly identyczny blok (identyczna srednice cylindra, rozny skok tloka) to orginalne 2,8 z tego okresu najczesciej nie maja wypisanej pojemnosci wcale.



W sumie montujac na probe ten silnik w calosci ryzykuje niewiele, kupe pracy i pare PLNow na uszczelki.

Najbardziej martwi mnie mocne zaolejenie bloku pod kolektorem wydechowym kolo 6tego cylindra, nie ma pewnosci z kad sie wzielo ale.... skrzynia byla sucha a lekka wilgoc da sie zauwazyc rozniez w okolicy zawory wydechowego.



Silnik nie jezdzil od przynajmniej 5 lat, okolo 2 lata temu udalo sie go odpalic koledze od ktorego go kupilem z pomoca benzyny w sprayu, nie udalo mu sie doprowadzic do ladu ukladu wtryskowego, ja nawet nie probowalem.

Olej w misce jest czysty jak lza, wydaje mi sie na oko, ze jest to byc moze nawet olej syntetyczny.... moze cos z tego bedzie :)

zagor71 - 07-06-2010, 15:34

Jak tamten odpalił to ten tez da rade :mrgreen: Powodzenia.Sledze temat z zaciekawieniem bo mialem okazje posluchac jak chodzi m30 na gaznikach 8)
MIŁOSZ - 22-06-2010, 22:00

E3 powoli przygotowuje sie do lakierowania, dzieki "przyjaznemu" piaskarzowi na samochodzie wyladowalo o wiele wiecej szpachli niz zakladano wiec pospiech jest niewskazany.









Wiecej jak zawsze pod:

http://picasaweb.google.d...feat=directlink

Macias - 22-06-2010, 23:17

już sprzedajesz :twisted: , a z tyłu jakby twoje e24 dodatkowo :lol:

http://www.allegro.pl/sho...item=1088555326


MIŁOSZ - 23-06-2010, 08:24

Wrecz przeciwnie, chyba kupuje, pracuje nad nia od wczoraj.
Marek - 23-06-2010, 09:23

hehe pierwsza myśl - MIłosz ktoś ci za plecami Twoją fure sprzedaje :lol: no ładnie - dwa projekty e3 8)

Czyli zdecydowałeś się ratować klapę - tylko żeby nie było widać śladów partaniny to chyba trzeba z dwóch stron poszpachlować ... :?

mimik - 24-06-2010, 15:19

Miłosz, takie pytanko mam: jak zabezpieczasz te łaty w progach od wewnątrz? Bo właściwie to zostaje nieosłonięty spaw od środka.
MIŁOSZ - 26-06-2010, 22:00

Polozylem dzis na stol 3,3. W sumie mialem go nie rozbierac, ale sciagnieta miska olejowa, az wstyd nie zobaczyc jak wygladaja panewki.

No i coz - pasmo nieszczesc nie ma konca, silnik tez kiedys dlugo stal, panewki byly skorodowane, maja pelno malych otworkow powstalych w wyniku wyplukania wrzerow rdzy, jej pozstalosci weszly w olej i prawdopodobnie przy ostatnim rozruchu tak zmasakrowaly powierzchnie, na jednym korbowodzie slady rowniez widoczne sa na wale. Panewki korbowodowe to nie Ameryka, ale jesli silnik stal i zardzewialy, to zapewne to samo jest z glownymi i ze sciankami cylindrow, cala robota na nic, czas pomyslec nad planem E - moze aukcja powyzej.....






stoker - 26-06-2010, 22:54

pamiętaj ,że po latach chudych są grube .. :v:
MIŁOSZ - 16-07-2010, 19:33

Kupilem ladne lampki na tyl.


MIŁOSZ - 24-07-2010, 21:26

Szukajcie a znajdziecie

W tym bloku sa nadwymiarowe tloki 8)



....nareszcie

Nadal szukam tlokow do orginalnegosilnika 2,8 . Jesli nie znajde skladam z dwoch powyzszych 3,3 , a narazie jak tylko auto wroci z lakierni montuje tymczasowo 3,0 z E3 ktore kupilem na czesci, ponoc tez po remoncie, ale jakos tak niedowierzam.

Janusz200 - 21-09-2010, 19:01

Jak Ci idzie? Masz jakieś nowe fotki?
garate - 21-09-2010, 19:26

byłem.....widziałem........
MIŁOSZ - 30-09-2010, 21:18

Dostalem cynk z lakierni, ze juz niedlugo samochod bedzie gotowy :lol: , wiec wzialem sie za drobiazgi.

Lampki przednie przed renowacja




a teraz juz takie ladne :) , az szkoda bedzie z garazu wyjezdzac.




Na powrot smoczycy czekaja juz tez felgi z dekielkami,dzieki chlopaki :)




powoli zabieram sie za zderzaki.

Macias - 30-09-2010, 21:31

o moje kołpaczki :P
Marek - 01-10-2010, 09:33

oj bedzie grubo ... i tak trzymaj 8) :piwko:
Memphis - 01-10-2010, 09:47

Mam 2 pytania:
czym czysciłeś szkła reflektorów, że taki efekt wyszedł ?
czy takei dekielki można kupićjeszcze w ASO? ( jeśli tak, jaki to to ma numer) ?

Poza tym felgi godne :mrgreen:

Macias - 01-10-2010, 14:05

nie, takie kołpaczki sciąga się w nocy z mojego samochodu zaparkowanego pod oknem :mrgreen:
WJTZ - 01-10-2010, 19:38

Memphis napisał/a:
czym czysciłeś szkła reflektorów, że taki efekt wyszedł ?


Wogóle może jakiś "step by step" albo "know how" razem z fotostory w odpowiednim dziale? :) bo też mnie to czeka :) a żeby było na temat robi się ciekawie po francusku :) Powodzenia

MIŁOSZ - 01-10-2010, 20:40

Memphis napisał/a:
Mam 2 pytania:
czym czysciłeś szkła reflektorów, że taki efekt wyszedł ?
czy takei dekielki można kupićjeszcze w ASO? ( jeśli tak, jaki to to ma numer) ?

Poza tym felgi godne :mrgreen:


Ze szklami reflektorow nie bylo wielkiej filozofii, reflekotry sa po prostu w calosci nowe :) Reszta zostala rozebrana na czesci proste, wyczyszczona szczotka druciana na wiertarce, pociagnieta brunoxem oraz czarnym lakierem w sprayu, wzialem z polki wysokotemperaturowy ale to raczej przerost formy nad trescia. Ramki chromowane przepolerowalem i nawoskowalem, to wszystko.

A co do dekielkow to Macias klamie, to nie bylo w nocy, jak mu je sciagalem bylo juz rano :lol:

Memphis - 01-10-2010, 23:16

Dzięki za opisanie, chodziło mi głównie o chromy i szkła :D Spróbuję woskiem chromy, a szkła poszukam nowe.

Hehhe, od niedzieli będę w Łodzi studiował to odwiedzę Maciasa i dekielki dla siebie podwędzę;) :lol: :P

Mikołaj - 03-10-2010, 02:22

Memphis napisał/a:
Dzięki za opisanie, chodziło mi głównie o chromy i szkła :D Spróbuję woskiem chromy, a szkła poszukam nowe.


Nie chcę zaśmiecać Miłoszowi tematu, ale:
co z tego, że będziesz miał nowe szkła, jak bebechy skorodowane i odbłyśnik (czy jak to się tam zowie - zużyty) zapewne też - na pozór fajnie, a w praktyce bida. A nawet jeśli odbłyśnik jeszcze nieskorodowany jest, to jak zacznie to przez te nowe szkiełka będzie jeszcze łatwiej to z zewnątrz wykukać - już lepiej zostaw stare porysowane i zmatowiałe szkiełka. Jak się chce, żeby świeciło i z daleka dobrze wyglądało, wydając mało, to się wsadza Neo z InterCarsu czy coś w tym stylu w cenie powiększonego zestawu w McDonald's. A jak się chce docelowo, to Hella Polska po ok. 170 zł za sztukę sprzedaje (w tej samej cenie długie i mijania), albo (nieco taniej) się poluje na ebayu i powoli kompletuje z pojedynczo pojawiających się sztuk. Powodzenia.

Memphis - 03-10-2010, 11:22

Jak masz odbłyśniki po regeneracji to po co kupować całe nowe lampy?
MIŁOSZ - 28-10-2010, 22:15

Po dlugich poszukiwaniach, jest juz ladne lusterko.... nie ma tylko jeszcze samochodu...

aaaach z tymi lakiernikami :lol:




Macias - 29-10-2010, 01:37

a w moim e9 akurat lusterka mam bardzo ładne :twisted: , a nie masz przypadkiem na zbyciu uszczelki lewego lusterka?
MIŁOSZ - 29-10-2010, 09:03

hehehe, ja nie mialem lusterka wcale, ani uszczelki, tylkodziurki w drzwiach, wiec tez pewnie bylo ladne zanim sobie je ktos przygarnal. Montuje tylko jedno.
MIŁOSZ - 23-11-2010, 10:50

Trzeba powoli wziac sie za hamulce. W E3 2800 z 1974 roku seryjnie znajduja sie hamulce 4 tloczkowe z przodu i 2 tloczkowe z tylu, ale na niewentylowane tarcze. Skoro silnik nie bedzie fabryczny to i hamulce zamontuje lepsze. Praktycznie identyczna konfiguracja tylko wentylowane tarcze przod i tyl typowe dla wersji 3,0S i pierwszej serii E24.



Udalo sie zakupic nareszcie w miare ladne atrapy na przod, nadal natomiast nie mam nerek



W kolko wraca temat silnika, a mowia, ze w rekinach to drobiazg. Montaz tymczasowy silnika 3,0S upadl po ogledzinach sprzetu, wiecej w tej kwestii w tym temacie

http://www.6.com.pl/forum/viewtopic.php?t=6626

Stracilem nadzieje na tanie szybkie rozwizanie, rowniez i w tym BMW silnik bede musial zbudowac sobie sam.

Wygrzebalem spowrotem orginalna glowice



Poza brudem wyglada z zewnatrz OK, nie dopatrzylem sie zadnych widocznych pekniec ani innych uszczerbkow, w koncu chodzila u mnie jakis czas. Rozebralem ja wiec w mak.



Pierwszy raz od dawna efekt mojej pracy przy tym "aucie" przyniosl pozytywne nastroje. Glowica byla juz raz robiona, dzwigienki zaworowe maja nabite rozne numery i roczniki wiec byly dokupywane lub poskladany byl komplet z kilku uzywanych, walek rozrzadu 272 stopnie jest jak nowy!!!! , po przetarciu osadow nie widac nawet dobrze gdzie chodzila dzwigienka :D wszystkie zawory maja widoczne od gory kregi, nic nie jest zuzyte ani wyklepane. Wprawdzie przebieg 109tys km staje sie coraz mniej prawdopodobny ale elementy glowicy w zasadniczej wiekszosc zloze te co byly wiec sporo zaoszczedze.



Napisalem, ze wszystkie elementy byly bardzo dobre bo niestety zgubila mnie troche rutyna i zdazylem troche popsuc sam. Omylkowo nie sciagnalem jednego z 12 zabepieczen z walka dzwigienek. W starych M30 walki te nie maja na koncach ani glowki na srubokret ani na imbus jak w nowszych modelach, jedyna metoda wyjecia jest ich wybicie. Podszedlem troche za smialo, z troche zbyt duzym mlotkiem, jedno uderzenie, drugie walek elegancko sie wysuwa wiec sie rozpedzilem i uslyszalem gluche dzwieczne brzdekniecie :?

Z racji niezdjetego zabezpieczenia jedna dzwigienka nie mogla przesuwac sie na walku w trakcie gdy ten byl wybijany i przemieszczala sie sukcesywnie razem z nim az zaparla sie o zawor. Uderzylem na tyle mocno , ze udalo mi sie skrzywic zawor wydechowy na 6tym cylindrze, po prubach prostowania i wyjecia troche odrapalem prowadnice, prawdopodobnie obydwa te elementy trzeba bedzie wymienic.

MIŁOSZ - 15-12-2010, 20:32

Odebralem graty ze szlifu :)



Blok rozwiercony na pierwszy nadwymiar i splanowany 0,2mm , mialo byc 0,1mm ale okazal sie byc krzywy.

Glowica rowniez bez rewelki w tym wzgledzie, konieczne bylo 0,6mm , takze silnik juz sie samoczynnie troche doprezyl :)




MIŁOSZ - 26-03-2011, 20:32

Powolutku po pol godzinki do godzinki dziennie czyszcze i docieram zawory, recznie - raczki bola, od przyszlego tygodnia chce powoli zaczac skladac silnik, w sumie nie mam za bardzo czym sie pochwalic, to bardziej tak dla wlasnej mobilizacji :)





Nie moge sie doczekac czy bedzie dalo sie krecic bez wspomagania taka kierownica :)


Macias - 26-03-2011, 23:35

milosz, niejaki robert bosch wymyślił kiedyś wiertarkę.... jest znacznie szybciej i łapki mniej bola :mrgreen:
garate - 27-03-2011, 00:48

W szkole na warsztatach zawrze mówili, że żadną wiertarką dobrze nie dotrzesz. Za dużo obrotów, poza tym żeby było równo, trzeba odpękać trochę obrotów w lewo i w prawo... i w lewo i prawo .... i w lewo i w prawo.
Co prawda uczyłem się na silniku górnozaworowym S 21.
Ale może czasy się zmieniają.... ??

:piwko:

MIŁOSZ - 27-03-2011, 09:07

Moze nieprecyzyjnie sie wyrazilem

Do oczyszczenia z nagaru zewnetrznej czesci i denka i pozniejszego ich przepolerowania wspomagam sie naturalnie wiertarka, docieram natomiast tylko i wylacznie recznie, troszke jestem zboczony na tym punkcie.

Krece w rekach prawo lewo co chwila unoszac zawor i mocno nim uderzajac o gniazdo, najpierw gruba pasta a pozniej drobna, i blizej konca tym wiecej stukam a mniej krece :) jestem w ten sposob w stanie dobrze wyczuc konieczne tempo nacisk, dokladnie czuje opor przy scieraniu i dzieki temu wiem w ktorej fazie jestem i jak mam dalej docierac :v:

Mam dostep do przyrzadu ktory robi to sam , ale zyje byc moze w zaklamaniu , ze recznie zrobie to duzo lepiej, jak kilka razy odebralem dotarte zawory w autoszlifu i sie im przyjzalem to szybko wzialem przyssawke i do roboty, a jak dotarlem glowice 524td i zmierzono mi sprezanie ktorego fabryka nie przewidziala to na poczatku mialem strasznego stracha, ze to wszystko wybuchnie...... 8)

mały - 27-03-2011, 22:40

Nie moge sie doczekac czy bedzie dalo sie krecic bez wspomagania taka kierownica :)

Fajna kierownica.

Bez wspomagania będziesz musiał mocno ściskać.

MIŁOSZ - 02-05-2011, 13:57

Zobaczymy jak bedzie ze wspomaganiem, opony planuje 205, przelozenie przekladni jest bardzo dlugie, napewno nie bedzie na parkingu komfortowo ale oby sie dalo :)

Zawory gotowe:


Janusz200 - 16-07-2011, 19:08

A ciąg dalszy nie następuje..... Wkleił byś coś nowego!
MIŁOSZ - 29-07-2011, 09:02

Po 14 miesiacach oczekiwania dostalem takie fotki z lakierni.








MIŁOSZ - 04-08-2011, 13:01

Po tym jak dopiero za trzecim razem przyszly prawidlowe uszczelniacze zaworowe do starej M30tki udalo sie znalezc chwilke na poskladanie glowicy.





Karoseria rowniez juz w Berlinie, teraz zabawa w konserwacje i niedlugo zaczynam skladac, jak znam zycie to najwieksze problemy przedemna.







Drzwi i blotniki wietrza sie na "wieszakach"



Wszystkie zdjecia dla wnikliwie zainteresowanych niezmiennie https://picasaweb.google.com/csifahrer/RemontE32800#

WJTZ - 04-08-2011, 23:20

fajne wieszaki nie ma co :) pożyczysz jak będę coś malował :) Nic nie cieszy tak oka jak świeżo i dobrze położony lakier. Elegancko i wytrwałości życzę :)
HELMUT - 05-08-2011, 09:49

Ja bym tak mocno na słońce ich nie wystawiał, bo szpachla siądzie i co wtedy 8)
Marek - 05-08-2011, 10:24

kurczę będzie piękne e3 ... cały czas podoba mi się ten Twój projekt... 8)
MIŁOSZ - 18-08-2011, 09:32

Podloga zostala jeszcze raz wyczyszczona i zmienila tymczasowo kolor





Na to maty wygluszajace





oraz jasna masa wygluszajaca w sprayu



Konserwacja przednich nadkoli i blotnikow







Drzwi zakonserwowane tak ze nie ma ich teraz jak podnosic zeby nie wyslizgnely sie z reki :)



Po wstepnym zawieszeniu na zamochodzie









Teraz beda schody, drzwi trzeba pouzbrajac, brakuje drobiazgow ktore poginely lub poprostu rozlecialy sie przy demontazu jak np. tulejki plastikowe zamkow, E3 przy pasowaniu robi wrazenie jakby karoseria byla za krotka, szczeliny pionowe wychodza bardzo male a sama regulacja jak dla mnie jest mega skomplikowana w porownaniu do innych samochodow. Wszystko wstepnie zmontuje sam, pozakladam uszczelki a otateczna regulacje zdecydowanie pozostawie fachowcom.

MIŁOSZ - 27-11-2011, 22:01

W nadchodzacym tygodniu mam wreszcie w planie wygospodarowac troszke czasu i wziac sie za silnik w E3.

Z ostatnich zakupow do zakurzonego zbioru czesci silnika dolaczyly panewki glowne GLYCO, korbowodowe KOLBENSMIDT oraz pierscienie na pierwszy nadwymiar GÖTZE, ufff co ja bym zrobil bez kolegow.



Na poczatek wyczyscilem tloki rozpuszczalnikiem i sciereczka lakiernicza do matowienia oraz zamontowalem nowe pierscienie......




MIŁOSZ - 12-01-2012, 10:28

Zaczalem skladac blok:

Nadwymiarowe tloki z nowymi pierscieniami juz w srodku, zmiescily sie, ba nawet da sie przesuwac :)



Komplet panewek korbowych i glownych... w starych M30 trzeba bardzo uwazac, wbrew ogolnoswiatowej zasadzie w starych M30 na korbowowdach panewki nie sa zlozone zamek do zamka tylko odwrotnie, wielu mechanikow uwaza to za niemozliwe i na sile prubuje skladac tak jak "powinno byc" zwykle po takim zlozeniu na sile silnikiem nie da sie w ogole przekrecic albo nawet czasem nie da sie zlozyc, niestety bywaja i pechowe sytuacje ze sie uda, wtedy katastrofa czeka ze swym ujawnieniem sie az do pierwszego odpalenia :)





Zamontowalem jeszcze wal, ufffff to czas na przerwe


Marek - 13-01-2012, 09:17

noweli ciąg dalszy nastąpi ... :piwko:
MIŁOSZ - 04-02-2012, 16:54

U E3 polakierowano wreszcie maske i klape, zostaly juz tylko skrzydelka na slupki C, mozna powiedziec ze lakierownie zakonczone, z polerka czekam na lato i za jednym zamachem bedzie polerowane wszystko na raz na zlozonym samochodzie.


MIŁOSZ - 21-02-2012, 21:19

No to wracamy do M30.

Panewki poskrecane kluczem dynamometrycznym, glowne 60Nm korbowe 55Nm.



Pompa oleju do E3



Pasuje rozniez pompa z nowszych E12 i E24CS, ale nie jest identyczna, posiada troche ulepszen, inne mocowanie kola zebatego. Bralem pod uwage podmianke bo w koncu moj silnik z ktorego pochodzi pompa stal deba, a tu mila niespodzianka, brudna brzydka pompa z wrzerami od korozji na zewnatrz w srodku w bardzo ladnym stanie.





Pompa zamontowana



Tylny dekiel z simmeringiem na swoim miejscu


Z miska olejowa jest ta sama bajka co z pompa, w sumie pasuje miska z E24CS ktora tak naprawde jest lepsza bo posiada usprawniony i bardziej rozbudowany system zatrzymania oleju przy smoku przy przeciarzeniach, ale bystre oko znawcy zaraz zuwazy pod samochodem minimalnie inny ksztalt miski, niepodlaczony czujnik poziomu oleju oraz jeden zbedny niewykorzystany gwint, dlatego montuje miske z E3. Sam sie sobie dziwie bo montuje nieorginalny silnik 3,3 z E24 a dbam o takie glupoty jak bym sam sie chcial oszukac... z zewnatrz poza drukiem 3,0 / 3,3 na bloku silnik bedzie nie do odroznienia od orginalnego 2,8 z 1974 roku.




Silnik obrocony na dobra strone, niestety nadal nie dorobilem sie takiego fajnego stojaka jak maja niektorzy koledzy :)



Przymiarka uszczelki - chyba pasuje...



Glowica na swoim miejscu. Wedlug katalogu 60Nm przerwa 33 stopnie przerwa 35 stopni przerwa. Kiedys zmierzylem, ze praktycznie na jedno wychodzi jesli zamiast mierzyc katy przykrece 60Nm 80Nm 100Nm, sruby wszystkie nowe wiec na koniec jeszcze zaszalalem i pociagnalem 105Nm wystarczy....



Silnikiem juz mozna krecic



Podstawa filtra oleju rowniez starego typu



Tu rowniez zdecydowalem sie na montaz starej wersji do ktorej powoli problem kupic filtr :)

Luzy zaworowe powinny byc ustawione wedlug danych fabrycznych 0,30mm wszystkie, ja ustawiam zawsze cisne 0,35 jesli klawiatura nie nosi wiekszych sladow zuzycia, silniki chodza moim zdaniem lepiej. Z racji, ze po pierwszym odpaleniu nowo docieranych zaworow prawie zawsze luz sie mocno zmniejsza i natychmiast trzeba ponownie regulowac tym razem ustawilem na zapas 0,40mm.



Miska zalana wstepnie 2 litrami oleju, okolo 2 minut energicznego krecenia recznie za wal i w rozrzadzie pojawil sie olej - wszystko gra :)



........

Marek - 23-02-2012, 10:04

Hehe wszystko książkowo ... czekamy na ciąd dalszy :piwko:
MIŁOSZ - 23-02-2012, 21:01

Na dzis w planie byly hamulce ale chyba jeszcze dlugo nic z tego nie bedzie. Przody daly sie zreanimowac, chyba generalnie nie sa zbyt stare, jedna na 8 gumek pekla mi wprawdzie przy prubie wypchniecia tloczkow sprezonym powietrzem, ale pozatym po okolo godzinnej zabawie wszystkie 8 tlokow porusza sie plynnie i bez oporow, gumki sa wystarczajace, oski i zapinki kupilem nowe, w sumie temat gotowy do montazu.



Niestety z tylem sie nie udalo, najpierw nie chcialy wyjsc oski od tloczkow, rozwiercajac juz troche poniszczylem zaciski, oski finalnie musialem pociac, gumek praktycznie nie ma, tloczki maja wzery, nie chcialy ruszyc, jak ruszyly to leja, jakos nie mam ochoty na renowacje, albo znajde cos uzywanego w najblizszym czasie, albo zacisne zeby i kupie nowe, poki co hamulcow sie zlozyc nie da.



Zamontowalem zbiornik paliwa, niestety okazalo sie ze staranne czyszczenie zardzewialych rantow szczotka na wiertarce go rozszczelnilo :) cos troche pokleilem ale nie ryzykowalbym tankowania wiecej niz pol baku, kolejny element ktorego od teraz szukam.



Zabralem sie tez powoli za skladanie detali nadwoziowych, pomimo dokumentacji zdjeciowej i zaledwie dwoch lat od rozbiorki samochodu, juz musze bardzo gimnastykowac sie "ukladajac klocki" , prawie kazdy drobiazg trzeba wyczyscic, rozruszac... oj duzo wody jeszcze uplynie. Troche ogarnalem tyl.

Prawda , ze ladna "pupa" :)




Uszczelki ktore montuje na obecna chwile w E3 to absolutny dowod na to, ze nie jest to bezkompromisowy remont jak wsrod wielu kolegow, niestety ceny nowych zabijaja i wiele jest juz w ogole niedostepnych, zuzyte sa generalnie wszystkie.... czyszcze, smaruje i montuje aby cieszyc sie autkiem, w trakcie ekspoatacji bede sie staral na bierzaco polowac i podmieniac.

Poustawiane sa juz wstepnie wszystkie blachy, maska jeszcze bedzie zdejmowana do montazu silnika, drzwi napewno beda wymagaly korekty po zamontowaniu wszystkich uszczelek.



Rafał - 23-02-2012, 22:09

Jak na pupe, która ma 38 lat to nawet zgrabna :-)
Marek - 24-02-2012, 10:32

ładna ładna ... a podejście do uszczelek jak najnormalniejsze ... to są klamoty które później powoli w miarę napływu kasiory, sobie wymienisz na lepsze. 8)
Memphis - 27-02-2012, 13:00

Ładny temacik i egzemplarz fajny :) Co do uszczelek to niestety chyba norma. Sam mam problem ze znalezieniem kilku do modelu innej marki, a i do swojego BMW jakoś na nadmiar i dobre ceny nie narzekam :roll:
Memphis - 27-02-2012, 13:14

Ciekawe, czy nowy właściciel zakupił auto wraz z zawartością bagaznika w postaci pięknego kartonu z zużytą wycieraczką, starymi tablicami i nie wiadomo czym, kubełkiem zapasowych butelek typu PET ( swoją drogą jakiś czas temu ktośsprzedawał e32 z kilkoma pustymi baniakami po wodzie 5L - może to jakaś prawidłowość , wyższa klasa- WIĘKSZE I NIEPOGNIECIONE butelki ? ), no i z najabrdziej łakomym kąskiem , czyli z workiem Rumcajsa.
Ja zobaczyłem te błotniki to mi się skojarzyły z wytłoczkami starych zlewów z PRL'u, te takie duże, co na "ruszcie" z metalowych rurek były w szpitalach.

Proszę o usunięcie tego posta ( nie w tym temacie napisałem niechcący)

Kuba - 28-02-2012, 11:32

Memphis napisał/a:
"... a i do swojego BMW jakoś na nadmiar i dobre ceny nie narzekam :roll: "


ooo, a możesz coś przybliżyć :?: :wink:

Memphis - 28-02-2012, 13:53

Hehhehe nie ma co przybliżać, nadal nie znalazłem 6 dla siebie (albo cena za duża albo cena za duża i do tego parch), obecne E30 zacząłem dopieszczać, w międzyczasie przyszedł "nowy" nabytek. Chodziło mi o uszczelki, do E30 np można kupić na jedną stronę (kierowcy lub pasażera- zależy od konkretnej uszczelki) uszczelki drzwi i tej na górze drzwi. Jako, że nie jestem zwolennikiem kupowania używanych to mnie trochę irytuje, ponieważ 2 miesiące czekam już na jedną uszczelkę... Niby nie taki stary model, a już problemy są. Dlatego podziwiam wytrwałość przy o wiele starszym modelu i o WIELE większych problemach z częściami :piwko:
MIŁOSZ - 01-03-2012, 19:44







No i "slupek" nareszcie gotowy....

Bagaznik tez, teraz bedzie juz tylko ciezej....






Adam - 04-03-2012, 22:20

Sprawdzałem dziś Listę poprzednio homologowanych samochodów FIA i E3 2800 posiada taką. Miłosz zastanów się :v;
MIŁOSZ - 23-03-2012, 19:18

Podloge we wszystkich szparach oraz laczeniach z matami wygluszeniowymi zalalem konserwacja, bedzie sie lepic i smierdziec, ale trudno.



Maty wygluszeniowe lezaly na plaskim stole i przez dwa lata sie zupelnie wyprostowaly, wcale nie chcialy sie dac ulozyc tam z kad pochodza, mam nadzieje ze z czasem uklepia sie same jak nalezy juz pod dywanem. Pod nogi kierowcy i pasazera nie mozna w E3 zapomniec podkladek (nie ma na zdjeciu) inaczej nie dojdziemy ladu kladac dywan , wiem to dokladnie bo dlugo prubowalem zanim je znalazlem :)



Wykladzina na miejscu, pomimo ze byla dwa lata temu prana nabrala w warsztacie tyle kurzu, ze pomimo trzepania i odkurzania wcale z bliska nie robi wrazenia czystej.



Uszczelki drzwi na swoim miejscu, oczywiscie ponowna regulacja byla konieczna, calkiem niezle udalo mi sie samemu spasowac regulowane ramki okienne, zabieg nie byl az tak ciezki jak sie obawialem, w porownaniu do spasowania drzwi z blotnikami to wrecz pestka. Acha, uszczelka tylnych drzwi z E28 choc calkiem innej konstrukcji z podwojna a nie pojedyncza warga jak w E3 niemal pasuje na drzwi, problemy pojawiaja sie tylko w jednym miejscu przy blokadzie drzwi. Jedyny drobiazg, po zamontowaniu drzwi nie da sie zamknac :) tez wyprubowalem.





Tylna kanapa ostatecznie na swoim miejscu



Przednie fotele narazie tylko polozone, zbyt wiele jeszcze trzeba zrobic do okola :)



Orginalne chromowane metalowe klameczki juz na miejscu, daleko im do idealu ale wszystkie ktore ogladalem do kupienia byly gorsze. Drzwi otwieraja sie i zamykaja tak sobie, napewno jeszcze trzeba bedzie przysiasc troszke i z odrobina cierpliwosci wszystko doregulowac.




MIŁOSZ - 01-04-2012, 16:20

Hamulce...

Rozbierajac E3 zwrocilem uwage, ze posiada 4 tloczkowe zaciski ale zwykle niewentylowane tarcze hamulcowe, sprawdzilem rowniez, ze BMW E3 3,0Si posiada wszystkie 4 wentylowane podobnie jak pierwsza seria E24. Popelnilem wtedy spory blad w pospiechu, sprawdzilem, ze zaciski z E24 CS maja ten sam numer czesci co z E3 3,0Si i wmowilem sobie, ze kompletne hamulce z E24 beda pasowac do mojego E3 2800. Tak naprawde po pierwszym rzucie oka widac, ze nie pasuja, ale wtedy okiem nie rzucilem i wmowilem sobie to skutecznie. Przygotowalem zaciski, przygotowalem tarcze, i podszedlem z przygotowanym od dawna zestawem do samochodu... przednie tarcze oczywiscie nie pasuja wcale a tylne prawie. Dostepnosc w zasadzie tylko w BMW za kosmiczne pieniadze a, ze wcale mi tak bardzo na wentylowanych tarczach nie zalezy, cala praca poszla w bloto i wrocilem do hamulcow seryjnych. Nie odremontowalem ich lecz jedynie zreanimowalem, wszystkie tloczki daly sie ruszyc bez uzycia jakiejs ogromnej przemocy, nasaczylem, wyczyscilem, rozruszalem, odtlusicilem, zamontowalem nowe klocki i zapapralem miedzia w spraju zeby sie jak najmniej do nich przyklejalo. Orginalne tarcze nie wygladaja na pierwszy rzut oka jak nowe i nie sa, ale sa proste i maja nominalna grubosc bez progu. Po zmontowaniu hamuja a co lepsze po puszczeniu hamulca samochod daje sie pchnac :D , narazie sa zrobione calkiem niskobudzetowo aby mozna bylo zaczac jezdzic, z racji, ze nie wymienialem starych sparcialych gumek temat wroci pewnie najpozniej w kolejna zime, sprubuje zdobyc drugi zestaw hamulcow ktore na spokojnie bede mogl zrobic troszke wnikliwiej.





Pompe hamulcowa zamontowalem z E24 CS, tez raczej tymczasowo, jest w prawdzie niemal identyczna i pasuje jak ulal, ale nie da sie do niej zalozyc orginalnego zbiorniczka na plyn hamulcowy E3, zaleta jest to, ze jest sprawna i dzieki niej moglem w ogole zlozyc i sprawdzic hamulce. Obok widac nowy stary wysprzeglnik, ktory mam nadzieje, bedzie sie sprawowal lepiej niz poprzednik. Z racji montazu pompy z E24 tymczasowo samochod bedzie mial osobny zbiorniczek na plyn do sprzegla i do hamulcow.



Wreszcie od dawna oczekiwany moment, przymiarka felg :) moze nie sa zrobione zbyt profejonalnie i kolor realnie daleko odbiega od zlotego, ale i tak mysle,ze jest niezle.







Odpuscilem poszukiwania dobrej uzywanej szyby przedniej oraz jej uszczelki i zamowilem nowy zestaw w BMW. Szansa na Oldtimershow za kierownica E3 powoli rosnie :)

MIŁOSZ - 03-04-2012, 19:01

Wprawdzie nic nowego nie zrobilem ale dotarly zakupy :)

Przednia szyba





oraz uszczelka przedniej szyby





Ciekawostka jest, ze uszczelka przedniej szyby E3 przyszla szczelnie zamknieta w worku pelnym jakiejs sliskiej substancji, jak zamawialem uszczelke do E28 to przyszla zupelnie sucha.

Jak by sie trafil jakis drugi wariat to mam wydaje mi sie wzglednie dobre dojscie do powyzszego zestawu.

Po zlozeniu silnika oraz kilku minutkach krecenia i dobrym ulozeniu lancucha okazalo sie , ze napinacz znajduje sie w pozycji praktycznie calkowicie wysunietej, brakuje niespelna milimetr aby dobil do ogranicznika. Zalozylem lancuch uzywany z silnika z ktorego pochodzily moje nadwymiarowe tloki, oszacowalem go wzrokowo i namacalnie jako bardzo dobry.... nowy lancuch wlasnie dotarl



Jak sie robi tanio to sie robi dwa razy, przy pierwszej okazji trzeba bedzie spowrotem dobrac sie do rozrzadu :)

Janusz200 - 03-04-2012, 20:06

MIŁOSZ napisał/a:
Ciekawostka jest, ze uszczelka przedniej szyby E3 przyszla szczelnie zamknieta w worku pelnym jakiejs sliskiej substancji, jak zamawialem uszczelke do E28 to przyszla zupelnie sucha.
To pewnie preparat konserwujący gumę (mleczko silikonowe albo coś na bazie gliceryny). Kiedyś BMW to była solidna firma....
MIŁOSZ - 24-05-2012, 19:30

Mala cofka prac, obudowy spowrotem zdemontowane, i nowy lancuch juz na miejscu



Lyzwa wyglada jak nowa, wszystko jak nalezy a regulacja po napieciu lancucha i tak w 80% maksymalnego wychylenia, glowica byla mocno planowana, ale nie az tak jak w mojej (bylej) E24 gdzie takiego prblemu nie bylo.



Nie medrkowalem juz zbyt dlugo i poskladalem z nowym lancuchem tak jak jest.

Aparat zaplonowy do przymiarki, konieczny nowy palec i kopulka, styk przerywacza wymienilem przed rozbiorka, reszta wydaje sie byc w porzadku.



Znow drobne odstepstwo od orginalu, z racji, ze nie mam zamiaru autem jezdzic w zimie nie montuje w ogole na kolektory wydechowe blach do ssania goracego powietrza przez gazniki, zamiast nich uszczelka z oslona termiczna dzieki ktorej nie trzeba bedzie co dwa lata wymieniac kabli zaplonowych.





Kolo zamachowe 7kg na miejscu



No i przyszla kolej na najwieksza zmore



Umylem je tylko z zemnatrz, powymienialem troche przewodow gumowych lamiac przy tym dwa krucce i narazie nie robie nic wiecej, jak zloze auto i troche pojezdze to sciagam je spowrotem do generalnego przegladu.

Jak sie uda to w przyszlym tygodniu silnik bedzie w samochodzie, prawie zdazylem na Oldtimershow :-P

MIŁOSZ - 31-08-2012, 16:51

Montaz M30 w wielkiej komorze silnika E3 to nic trudnego







Wszystkie szlifowane dawno temu i prowizorycznie zabiezpieczone miejsca od spodu zostaly ponownie zdarte do golej blachy, zabezpieczone fertanem



podkladem



i po calosci konserwacja



No prawie po calosci, podlogi nad tylna belka nie ruszam bo wiem, ze niedlugo trzeba ja bedzie zdjac do remontu i wtedy znacznie prosciej bedzie zabezpieczyc wszelkie zakamarki.



Walka z fabrycznie nowa szyba w fabrycznie nowej uszczelce z serwisu przypominala typowe wzmagania z niepasujacymi do niczego zamienikami, uszczelka niezbyt grala z szyba i klinami, szyba z nadwoziem, generalnie nic z niczym, stara peknieta szybe w starej uszczelce udalo sie zalozyc w pol godziny bez zadnych staran i lezala jak nalezy, z nowa ta sama osoba walczyla 3 godziny, bez przerwy prubowal uciec z uszczelki ktorys klin, zawsze jeden rog uszczelki nie chcial ulozyc sie w nadwoziu a narozniki szyby i uszczelki zgadzaly sie w tym miejscu z dokladnoscia do 1cm albo i gorzej. Po 3 godzinach udalo sie uzyskac efekt optycznie mizerny ale szyba byla w srodku, szczelna i wszystkie kliny byly na miejscu.



Mielismy dosc wiec postanowilismy poczekac jeden dzien, z mysla ze jeszcze sie cos niecos ulozy i bedzie mozna sprubowac sie z nia minimlanie poszarpac w stanie zamontowanym by skorygowac ulozenie uszczelki.

A rano czekal juz na nas taki widok



ktory pozostawie bez komentarza....

Wiazka silnika prawie gotowa, nowy palec oraz kapa aparatu zaplonowego na miejscu. Silnik kreci z kluczyka, lampka cisnienia oleju szybciutko gasnie, nic sie nie rozlecialo, ale iskry poki co brak i poki co braklo tez czasu aby zastanowic sie dlaczego. Pewne jest natomiast , ze na dzien dobry nieszczelny jest dekiel przykrywajacy lancuch rozrzadu ktory kilkukrotnie musialem zdemontowac.





Okazalo sie , ze w wale korbowym brakuje tulejki lozyskujacej walek skrzyni biegow, bo wal pochodzil z automatika, nie moglem tez zmontowac przygotowanej juz skrzyni i na tym etapie znow utknalem, zobaczymy na jak dlugo tym razem :)


Marek - 01-09-2012, 09:53

bmw-noweli ciąg dalszy - czekamy na dalszy ciąg 8)
rzeczywiście ... jakość nowych cześci z ASO jest słaba ... sam się o tym przekonałem :?

Janusz200 - 01-09-2012, 22:02

Współczuję z powodu szyby. Mnie by opadły ręce na jakiś tydzień.
kinior - 04-09-2012, 07:55

Byles to jakos reklamowac w ASO, jak postapic w takich przypadkach?
MIŁOSZ - 04-09-2012, 08:20

Ja wcale nie wiem, czy sa podstawy do reklamacji, moze za slabi fachowcy, moze to trudna szyba, moze uszczelka z biegiem lat choc ladnie zakonserowana rozbiegla sie lub zbiegla, moze buda jest krzywa, moze stare kliny nie sa juz idealne ale stara uszczelke juz przez lata do siebie ulozyly, sam w to wszystko nie wierze, ale o reklamacji to mozna zapomniec chocby dlatego , ze graty kupione bardzo dawno temu i jeszcze w dodatku przez posrednika.
Kudeł - 04-09-2012, 18:24

Miłosz,można sprawdzić szyby takim specjalnym przyrządem jaki mają w warsztatach gdzie wstawiają szyby, kładą szybę na szybę na podkładkach i potem jadą dokoła szyby tą pierdółka i wiedzą czy jest ok czy ma jakieś odchylenia tylko niestety nie wiem jak to się nazywa bo widziałem to tylko podczas sprawdzania.
MIŁOSZ - 06-12-2012, 14:09

http://contour.com/storie...tm_medium=email

:D

Mati - 06-12-2012, 14:45

No ładnie drzwi obiłeś :)
Macias - 06-12-2012, 19:53

ludzie, przestańcie wymyślać, to gdzie coś tam, gdzieś tam, zamieszczacie...

bo ja już się gubię, chyba K. za stary jestem :roll:

HELMUT - 07-12-2012, 08:37

Macias, chyba nie zwróciłeś uwagi że to Garage Hermana i fura Miłosza :lol: a wątek ma w tytule itd....
MIŁOSZ - 07-12-2012, 08:45

Dziadkowi Maciasowi chyba chodzi o contour, kamerka ktora nagralem filmik sluzy normalnie rzecz biorac do czegos zupelnie innego, i wgrywa sie z niej filmy automatycznie na ta stronke, mysle, ze jestes w stanie to jeszcze opanowac :)
HELMUT - 07-12-2012, 08:47

acha.... to przepraszam :D
Macias - 07-12-2012, 22:12

dokładnie to co napisał miłosz, już nie mam miejsca w głowie do zapisywania tych wszyskich nazw i haseł dostępu 8)
MIŁOSZ - 12-12-2012, 12:32

Prace posuwaja sie na przod, niestety sukcesy przytlumiane sa mnoga iloscia porazek. Zeby nie bylo nudno kilka fotek.

Dotarlo z ASO lozysko ktore bylo przyczyna przestoju poprzednim razem.



Silnik z osprzetem, skrzynia i wydech juz na miejscu, chlodnica dopiero 3cia okazala sie szczelna, samochod jest obecnie po okolo 10ciu startach i rozgrzaniach w roznych temperaturach, zapala nawet na mrozie od strzala ale gazniki chodza narazie jak chca, jak jest zimny trzyma za wysokie obroty, klapy wzbogacajace chodza nieronomiernie, ssanie w jednym gazniku wylacza sie duzo wczesniej niz w drugim co powoduje przez pewnien czas miedzy zimnym a calkowicie cieplym silnikiem bardzo chaotyczna jego prace, cieply silnik dusi sie przy bardzo szybkim ale zarazem lekkim dodaniu gazu, jesli potraktuje sie pedal ostrzej wkreca sie natychmiast, dysze w gaznikach nadal z 2,8, tak jak pisalem wczesniej zostanie tak prawdopodobnie tylko na dotarcie czy kilka pierwszych przejazdzek, pozniej gazniki musza trafic na stol.









Wymienilem kierownice, zobaczymy czy bedzie sie tym dalo krecic bez wspomagania



Przod samochodu zaczyna nabierac twarzy





Ostatnia rzecz ktora stoi na przeszkodzie pierwszej jezdzie prubnej, pomijajac wszechobecny snieg, to brakujacy wal napedowy. Udalem sie wiec w takie miejsce



i zakupilem taki wal :)





Wal ten dodatkowo posiada brakujace mi srubki, podkladki, mocowanie lusterka, przednia szybe, niebieski fotel bez dziury..... ale tak pozatym to calkowita ruina....

Po sciagnieciu samochodu z tygodniowego pobytu na podnosniku, moim oczom ukazaly sie pogiete podluznice ktorych blacha od spodu cienka jest jak papier, calkiem niezle jak na fakt, ze auto nie przejechalo jeszcze ani kilometra po remoncie blacharsko lakierniczym :( , podczas montazu jednej z atrap lamp okazalo sie , ze konieczne jest podgiecie kawalka blachy przy nosku, blacha podgiela sie bez problemu, tyle ze przy okazji pekla szpachla zaraz kolo nerki, ciekawe ktore miejce bedzie kolejne.... :(

MIŁOSZ - 20-12-2012, 10:33

No to zacznijmy od dawcy, zeby ktos nie krzyczal, ze trzeba go bylo odrestaurowac.

Po pol dnia walki w 30cm sniegu na zablokowanych hamulcach i nieszczelnych oponach, dawca stanal na stanowisku, tylko i wylacznie dlatego, ze od miesiecy nie moge poradzic sobie z tematem brakujacego walu.



Dwa smaczki od spodu, lewa podluznica oraz wneka kola zapasowego





A o to brakujacy mi wal, musialem go bardzo dlugo traktowac szczota na szlifierce, polakierowac i wymienic na nowa podpore walu, niestety nie zrobilem foto po zabiegach, ale zdradze w sekrecie, ze wal jest zamontowany i dziala :)



Jesli ktos kiedys bedzie chcial do E3 spasowac wal z jakiegos innego rekina, moze sie do mnie chetnie zglosic, z przyjemnoscia odpowiem na pytania z ktorych rekinow nie pasuje co jest za dlugie i co za krotkie, przelecialem chyba pelna game i nie pasuje nic nawet przy zalozeniu wziecia przedniej czesci z innego oraz tylnej z innego :)

Z przodu zawital na masce znaczek z Karmanna E24, nie bralem pod uwage znaczka plastikowego bez przetloczen, posiadane czesci z E3 nie nadawaly sie do montazu, znaczek nie jest taki sam, chetnie mozemy zrobic quiz czym sie rozni, ja nie bede taki wnikliwy, znaczek z E24 lezy jak trzeba a roznica nie rzuca sie zbytnio w oczy.





Przedni zdezak kupilem inny, zostal ladnie odczyszczony i zabezpieczony od wewnatrz, niestety nie jestem w stanie zamontowac go na samcohod bo w trakcie remontu bezpowrotnie zniknely jego wsporniki



Tyl standartowo jest latwiejszy :)



Zderzak zostal stary, mocowania nie zginely, znaczek udalo mi sie dostac nowy orginal metalowy w dodatku orginalny do E3, napis Bavaria zostal zastapiony 2800, rowniez dostalem nowke, gdyby nie brakujaca jeszcze klapka wlewu paliwa i tablica rejestracyjna mozna by powiedziec ze tyl gotowy.







Lustereczko





Na tym kolejna czesc remontu zostaje zakonczona, dalsze prace nie wczesniej niz w lutym. Na koniec dla zainteresowanych filmik krecony w srodku nocy, UWAGA jakosc zabija :)

http://www.youtube.com/wa...eature=youtu.be

Macias - 20-12-2012, 15:37

no mistrzostwo w remontach na koniec świata, w jednym poście wrak i ideał :twisted:
co tam HERMANOWI pod garage jakąś autostradę budują, że pachołki po drodze były :mrgreen:

gratulejszyn :piwko:

Janusz200 - 20-12-2012, 23:54

Bardzo mi się podoba. Oprócz kierownicy. Szkoda, że następny odcinek dopiero w lutym.
mariusz76a - 21-12-2012, 09:00

Będzie rejestrowany na zabytek? Bo inaczej diagnosta na badaniu na pewno zwróci uwagę na nielegalne reflektory. :wink:
MIŁOSZ - 21-12-2012, 09:07

Jeszcze nie wiem ani jak ani gdzie bedzie rejestrowana, jak nielegalne??, wyszla z takimi z fabryki homologowana na rynek europejski a obecne reflektory kupilem jako czesc zamienna w salonie BMW w niemczech, wlasnie ucialem sobie juz jedna zgrzytajaca rozmowe w niemczech na ten temat z gosciem od przegladow, mysle, ze mozna by sie prawie o to sadzic przy zlozeniu rejestracji na zabytek, przy zwyklej rejestracji jeszcze gorzej.
mariusz76a - 21-12-2012, 09:39

Od początku 2010 roku obowiązują u nas przepisy że samochód z reflektorami w kolorze selektywnym zółtym nie może przejść pozytywnie badania technicznego. Inna sprawa to rejestracja na zabytek, wtedy obowiązują Cię przepisy i homologacje z okresu produkcji pojazdu.
MIŁOSZ - 26-02-2013, 17:43



:mrgreen:

Jak upoluje drugi moze zdecyduje sie pokazac na forum jaka druciarnia odwalona jest obecnie. Jesli ktos kiedys zdecyduje sie na zakup samych nowych szkiel tak jak ja zrobilem poprzednio, niech lepiej ogladnie najpierw jak wyglada reszta kierunkowskazu, zwykle jest tak zle, ze nawet sie szkla juz nie da wymienic nie mowiac o prubie zamontowana za pomoca orginalnej srubki, kupno samych kloszy to wyrzucanie pieniedzy bo nowe kierunki wystepuja i tak tylko kompletne z kloszami.

Janusz200 - 11-12-2014, 21:08

Nieśmiało Miłosz zapytam - co z Twoim E3 ?
MIŁOSZ - 11-12-2014, 22:23

Az ciezko cos napisac, generalnie to auto to narazie taka moja mala zyciowa porazka. Nie dosc , ze do dzis dnia nie skompletowalem brakujacych czesci, nie poskrecalem do konca wnetrza i wielu innych detali to na drodze stanal mi na wiosne tego roku tak mocny demotywator, ze do dzis dnia samochodu ze zlosci nawet nie dotknalem.

Problemem okazaly sie nie blachy i listewki lecz to co w moich pozostalych samochodach sprawilo mi do tej pory najwiecej radosci i najmniej klopotow czyli silnik.

Krotko po zalaczonej tutaj jezdzie prubnej silnik zaczal pracowac coraz gorzej, calkiem zimny jeszcze wzglednie a pozniej juz szarpal przerywal, strzelal, nie mial mocy. Nie jezdzilem nim tak naprawde nigdzie tylko raz na miesiac wokol warsztatu ale im wiecej poswiecalem mu uwagi tym gorzej pracowal. Z racji, ze silnik jak mi sie wydawalo gruntownie i solidnie odremontowalem a nie byl to juz tez ani pierwszy ani drugi taki remont to czepilem sie tego, czego nie robilem i robic nie umialem czyli gaznikow. Byly rozebrane, wyczyszczone, dostaly nowe dysze, kupilem wszystkie uszczelki, regulowalem, synchronizowalem i ciagle sluchalem czkajcego niejadacego M30. Do myslenia nie dalo mi nawet to , ze za przedostania pruba nie chcial juz chodzi za dobrze nawet na paliwie podawanym ze sprayu czyli mozna powiedziec z pomienieciem pracy gaznikow. Robilem nawet jakies fotki ale brak pozytywnych efektow oraz prace w wolnych chwilach czyli po 20minut raz na miesiac zdemotywowaly mnie do zgrania ich nawet z aparatu nie mowiac o wstawianiu na forum.

Na ostatniej naszej przejazdzce po kolejnej juz regulacji zaworow, zamontowaniu zwezki na dolocie powietrza i ustawieniu przelewajaco bogatej mieszanki udalo mi sie na drugim biegu wkrecic silnik do obrotow jakich od miesiecy nie widzial czyli jakis 5000 obr/min. Uslyszalem tylko tylko glosny stukot, wylaczylem zaplon i scholowalem samochod do garazu. Dopiero na kolejny dzien bylem gotow aby zobaczyc co sie stalo.

Zawor dolotowy na 4tym cylindrze wcisniety calkowicie do srodka, sprezynka zaworowa w 4 czesciach rozrzucona po calej glowicy. Silnik kreci sie reka w kolko ale tlok nie wypycha zaworu. Nawet nie wiem co bylo przyczyna a co skutkiem ale jestem teraz niemal pewny , ze to wlasnie pekniety zawor byl powodem tego ze nie moglem poradzic sobie z silnikiem.

Dodam, ze zawory byly jednym z podzespolow ktore nie zostaly wymienione w silniku na nowe. Byly frezowane i recznie docierane i polerowane. Niczego skladajac silnik nie zauwazylem. Szkoda, ze wpadlo mi do glowy na przyklad zmierzenie kompresji, kto by mierzyl kompresje w "nowym" silniku :cry:

Samochod stoi w garazu przykryty plandeka, maske otworzylem jeszcze tylko raz zeby wyciagnac akumulator, nie kiwnalem od tego czasu ani raz palcem, mozna powiedziec, ze jestesmy poobrazani.

Kudeł - 12-12-2014, 13:38

Przejdzie ci :D Przyjdzie wiosna a z nią nowe siły i chęci 8) Takie porażki są wliczone w odbudowy i nic na to nie poradzisz. Trzeba przeczekac, wziąc głęboki oddech i od nowa do pracy :mrgreen: Efekt finalny pozwala zapomniec w 5 minut o wszystkim :piwko:
HELMUT - 12-12-2014, 16:27

U mnie też tak było jak pamiętasz, nawet próby jeździłem z urwanym zaworem, z dziesięciu speców próbowało dojść, podmianki przepływek i wszystkiego co się dało :oops: ...... tak bywa
MIŁOSZ - 12-12-2014, 17:22

Tak pamietam, zmienilismy przeplywke bo klapa tanczyla tango, a tango tanczyla jak sie okazalo dlatego ze walilo w nia cisnienie z jednego cylindra.

U mnie jeden gaznik mial burze cisnien, wiec naprawialem gaznik :)

Glupi sie rodzisz i glupi umierasz, tylko ze poki zawor byl pekniety a nie urwany to naprawa mogla byc sporo tansza, teraz jak sie okaze ze baty zebrala nowo rozwiercana scianka cylindra, nadwymiarowy tlok i odremontowana glowica do E3 ktora niestety nie kosztuje tyle co do CS/1 to sie zamkne w sobie normalnie :lup:

Mati - 12-12-2014, 18:32

MIŁOSZ napisał/a:
... to sie zamkne w sobie normalnie :lup:


W to akurat nie uwierzę :)

Janusz200 - 12-12-2014, 19:38

Żeby w adwencie taki pesymizm? Dasz radę. Dobrze Kudeł prawi - na wiosnę.

Co miała dać zwężka na kolektorze dolotowym?

morcin - 12-12-2014, 21:20

Nie daj się Miłosz!!

Na spokojnie, wiosną będzie lepiej :wink:

Też mam podobny etap u siebie, może nie aż tak drastyczny, ale jak sobie pomyślę ile mnie jeszcze czeka roboty przy 6 to chce przerwy do wiosny :wink:

Rafał - 27-04-2023, 09:46

morcin napisał/a:
Nie daj się Miłosz!!

Na spokojnie, wiosną będzie lepiej :wink:





Chłop ma racje :)

Mati - 27-04-2023, 12:30

Rafał napisał/a:
morcin napisał/a:
Nie daj się Miłosz!!

Na spokojnie, wiosną będzie lepiej :wink:





Chłop ma racje :)

hahaha :lol:


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group